Skonstruował bombę, bo chciał „odzyskać szacunek”. Sprawcy wybuchu w Białymstoku złapani

Joanna Zaremba
07.09.2018 11:31
Skonstruował bombę, bo chciał „odzyskać szacunek”. Sprawcy wybuchu w Białymstoku złapani
fot. Jan Graczyński/ East News Polska

W poniedziałek po południu, w pasażu handlowym w Białymstoku doszło do eksplozji. Wybuchła bomba skonstruowana  z kabli i butelek wypełnionych łatwopalną substancją. Jak poinformował portal Onet.pl, policjantom udało się namierzyć sprawców.

Policjanci zatrzymali dwóch sprawców tajemniczej eksplozji w centrum Białegostoku. Obaj to pracownicy pasażu. Za sprowadzenie zagrożenia życia i zdrowia wielu osób grozi im nawet 10 lat więzienia.

Podczas wybuchu w pasażu znajdował się jeden mężczyzna. Był świadkiem eksplozji, na szczęście jednak nic mu się nie stało. Relacjonował policjantom, że widział porozrzucane butelki z nieokreśloną zawartością płynną oraz resztki kabli.

Zobacz także

Pirotechnicy białostockiej policji pracowali na miejscu zdarzenia do późnego wieczora i sprawdzali inne pomieszczenia obiektu w celu wykrycia potencjalnych bomb. W przeszukiwaniach uczestniczyli również funkcjonariusze białostockiego oddziału Centralnego Biura Śledczego Policji oraz policjanci kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji.

Szybko namierzono podejrzanych pracowników obiektu. We wtorek wieczorem zatrzymano pierwszego.

„Chciał odzyskać szacunek”

– To 35-letni mieszkaniec powiatu białostockiego, który pracował w tym pasażu handlowym. Jak się okazało, doświadczenie „pirotechniczne” zdobywał na poddaszu swojego domu. Z ustaleń śledczych wynika, że pomysł skonstruowania ładunku wybuchowego podsunął mu, a raczej poprosił go o taką przysługę, 65-letni inny pracownik obiektu, który również został zatrzymany – przekazała portalowi Onet.pl komisarz Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji. Jak dodała, motywem działań jednego z nich było „odzyskanie szacunku innych ludzi”, drugim kierowała chęć łatwego zarobienia pieniędzy.

Sprawców wybuchu przesłuchano w Prokuraturze Rejonowej Białystok-Północ, gdzie postawiono im zarzut „sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach”.