Zatrzymano egzaminatora po wypadku w Szaflarach [NOWE FAKTY]

Redakcja
27.08.2018 22:05
Aresztowano egzaminatora po wypadku w Szaflarach
fot. MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER/East News

Egzaminator prawa jazdy, który jest podejrzany o nieumyślne spowodowanie śmierci 18-letniej kursantki, został zatrzymany. Prowadzony przez nią samochód zderzył się z pociągiem w Szaflarach (woj. małopolskie). Kobieta zginęła na miejscu, a egzaminator wyszedł z pojazdu przed nadjechaniem pociągu.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Informację o zatrzymaniu egzaminatora potwierdził jego obrońca mec. Władysław Pociej. Prokuratura zamierza wystąpić do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.

Egzaminator stawił się w prokuratorze w poniedziałek na pilne wezwanie.

Zobacz także

- Podejrzany po przedstawieniu zarzutów nie przyznał się do winy przedstawiając okoliczności, które jego zdaniem wskazują na to, że zrobił wszystko, co było w jego mocy, jednak nie mógł uniknąć tej katastrofy – powiedział PAP szef nowotarskiej prokuratury Józef Palenik.

Z zeznań egzaminatora wynika, że zdająca egzamin 18-latka mimo znaku stop i tzw. krzyży św. Andrzeja nie zatrzymała samochodu przed przejazdem kolejowym. Egzaminator również nie zareagował na znak stop, ale zeznał, że zamierzał po przejechaniu torów zatrzymać pojazd i zakończyć egzamin z wynikiem negatywnym.

- Jego wyjaśnienia będą teraz analizowane z pozostałym materiałem dowodowym. Po dalszej analizie materiałów zdecydujemy czy zatrzymać podejrzanego i doprowadzić go do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie czy też uznamy, że areszt nie będzie konieczny – mówił prok. Palenik.

Oskarżony zeznał, że z przyczyn niewyjaśnionych pojazd zatrzymał się na torach i zgasł. Mimo próby ponownego uruchomienia silnika, nie udało się tego zrobić.

Zobacz także

Zginęła 18-letnia kursantka

Prokurator zapowiedział, że będzie przeprowadzony eksperyment w miejscu wypadku, aby stwierdzić, jaka jest tam widoczność i czy był czas na odpowiednią reakcję.

Podejrzany w ostatnim momencie przed zderzeniem z pociągiem uciekł z samochodu. Oskarżony zeznał, że nie pamięta czy wydał polecenie do ucieczki z samochodu. Z jego relacji wynika, że nie podjął czynności reanimacyjnych.

Zdarzenie zarejestrowało kilka kamer, w tym kamera w pojeździe, kamera w pociągu i kamera przemysłowa na budynku. Egzaminatorowi grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Do wypadku doszło w czwartek na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Szaflarach. 18-latkę z ciężkimi obrażeniami przewieziono do szpitala w Nowym Targu, gdzie zmarła.

Zobacz także

RadioZET.pl/PT/PAP/PTD