Czemu Mourad T. był w Polsce? Zapytaliśmy specjalistę od terroryzmu

13.03.2018 18:39

Bezpośredni współpracownik ISIS, Mourat T., został zatrzymany w Polsce. To pierwszy oskarżony w Polsce bezpośredni współpracownik islamskich terrorystów. Dr Krzysztof Liedel, dyrektor Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas i kierowniki Instytutu Analizy Informacji Collegium Civitas, tłumaczy nam, czym T. zajmował się w naszym kraju i jakie stanowił zagrożenie.

Mourad T. fot. ABW

Do Sądu Okręgowego w Katowicach skierowano akt oskarżenia przeciwko Mouradowi T. Marokańczyk odpowie m.in. za udział w zorganizowanym związku przestępczym o charakterze zbrojnym, – międzynarodowej organizacji terrorystycznej określanej jako Państwo Islamskie (ISIS). Grozi mu za to kara do 8 lat więzienia. O to, czym T. zajmował się w naszym kraju i co nam groziło z jego strony, zapytaliśmy specjalistę od terroryzmu, dra Krzysztofa Liedela.

Zagłosuj

Czy czujesz się bezpiecznie na polskich ulicach?

W komentarzach do sprawy kilka razy określono Mourada T. jako pierwszego polskiego terrorystę. Jakie znaczenie w jego działalności miała Polska?

Jeżeli chodzi o sam niefortunny termin „polski terrorysta”, to wynika on bardziej z tego, że media próbują podbić znaczenie tej sprawy i dodać jej pewnej sensacyjności. Nie ma to nic wspólnego z żadnym mechanizmem formalno-prawnym określenia tej osoby. Mourad T. jest osobą, która ma bezpośrednie powiązania z Państwem Islamskim. Jest członkiem tej organizacji. Nasze służby zebrały dostateczną ilość materiałów dowodowych, by postawić mu akt oskarżenia.

Dlaczego T. zatrzymał się właśnie w Polsce?

Jeżeli chodzi o jego związki z Polską, to podstawową kwestią jest to, że zatrzymano go na terenie Polski. Tutaj przebywał, tutaj mieszkał. W mojej ocenie, tu się ukrywał, ponieważ we Francji i w Niemczech rozpoczyna się duża operacja antyterrorystyczna. Prowadzone są szeroko zakrojone zatrzymania i aresztowania. Mógł dojść do wniosku, że w Polsce będzie bezpieczniejszy.

Na czym polegały zadania, które wypełniał dla Państwa Islamskiego?

Zarzuty, które mu postawiono, wiążą się z udziałem w związku zbrojnym o charakterze terrorystycznym. Istnieją mocne, w mojej ocenie, dowody świadczące o tym, że był członkiem Państwa Islamskiego. Z materiału dowodowego wynika, że pełnił rolę zwiadowcy. Miał za zadanie przede wszystkim rozpoznać kanały przerzutu członków Państwa Islamskiego do Europy, głównie tzw. trakiem bałkańskim, m.in. przez Polskę.

Głównym celem jego rozpoznania były Niemcy. Miał rekomendować określone cele ataków. Dodatkowo służby amerykańskie dysponują materiałem dowodowym, z którego wynika, że Mourad T. brał udział w spotkaniach głównego trzonu dowódczego Państwa Islamskiego na terenie Turcji, na których byli także przyszli zamachowcy z Paryża. 

Jak będzie przebiegać proces? Wszystkim zajmą się polscy śledczy i sądownictwo?

Proces, który odbędzie się w Katowicach, dotyczy wyłącznie działalności na terenie Polski, ale powiązania z Państwem Islamskim są bardzo istotne. Śledczy prowadzili czynności na terenie innych państw europejskich. Kontaktowali  się też ze służbami USA.

Wydaje mi się, że proces w Polsce będzie dotyczył jego działalności, kiedy tu przebywał, natomiast trzeba pamiętać, że upominają się o niego prokuratury innych krajów. Na przykład będzie miał postawione zarzuty m.in. przez prokuraturę węgierską za fałszowanie dokumentów. W mojej ocenie, z prawnego punktu widzenia, jeżeli zapadnie wyrok, nastąpi potem ekstradycja.

Czy pojawia się gdzieś wątek zamachu organizowanego w Polsce?

Z oficjalnych informacji, które płyną z katowickiej prokuratury, jednoznacznie wynika, że głównym celem były Niemcy i kanały przerzutu na terenie Unii Europejskiej, natomiast brak jest tam jakichkolwiek przesłanek świadczących, że w polu jego zainteresowania była Polska, jako miejsce, gdzie miałoby dojść do jakiegoś ataku.

RadioZET.pl/pap/maal

Oceń