Zbrodnia w Ciecierzynie. Trzy dodatkowe zarzuty zabójstwa niemowląt dla Aleksandry J.

Redakcja
21.12.2018 19:14
Zbrodnia w Ciecierzynie. Trzy dodatkowe zarzuty zabójstwa niemowląt dla Aleksandry J.
fot. PolskaPress

Prokuratura przedstawiła trzy dodatkowe zarzuty zabójstwa niemowląt 27-letniej Aleksandrze J., która w ubiegły piątek została aresztowana jako podejrzana o zabójstwo swojej córki – poinformował PAP Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

W ubiegłą środę policja znalazła na posesji w Ciecierzynie pod Kluczborkiem ciała czworga martwych noworodków. Gospodarstwo należy do Dawida W., z którym mieszka jego konkubina Aleksandra J. wraz z ich sześcioletnim synem. Dzień później Aleksandrze J. przedstawiono zarzut dokonania zabójstwa dziewczynki, która urodziła się 30 listopada tego roku i została uduszona w foliowej torbie.

Zobacz także

"Do tej pory Aleksandra J. była podejrzana o jedno zabójstwo. Dzisiaj uzupełniono zarzuty o kolejne trzy. Podejrzana przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia" – powiedział PAP prokurator Bar.

Jak ustalono w trakcie śledztwa, znalezione w gospodarstwie szczątki niemowląt to dzieci Aleksandry J. i jej konkubenta Dawida W. Do zbrodni doszło w ciągu ostatnich pięciu lat. Zdaniem śledczych Dawid W. miał wywierać nacisk na Aleksandrę J., by ta ukrywała przed otoczeniem kolejne ciąże i nie zgłaszała się do opieki lekarskiej.

Kobieta rodziła dzieci w domu, a następnie dusiła w foliowych torbach. Dawidowi W. przedstawiono zarzut pomocnictwa w czterokrotnym zabójstwie. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Decyzją sądu oboje rodzice znalezionych niemowląt zostali tymczasowo aresztowani. Grozi im dożywocie.

Zobacz także

Zatrzymano także mieszkających w tej samej wsi rodziców Dawida W., którzy są podejrzani o składanie w trakcie śledztwa fałszywych zeznań. Zdaniem prokuratury wiedzieli oni o tym, że partnerka ich syna była w ciąży. Zatrzymani nie przyznali się do winy. Są pod nadzorem policji.

RadioZET.pl/PAP/BM