Zbrodnia w Ząbkowicach Śląskich. Marcel C. opowiedział, co jeszcze planował

10.12.2019 13:06
Ząbkowice Śląskie
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Marcel C. z Ząbkowic Śląskich przyznał się do zamordowania siekierą swojego 7-letniego brata i rodziców. Po zabójstwie 18-latek planował ucieczkę.

Ząbkowice Śląskie są wstrząśnięte rodzinnym dramatem, jaki wydarzył się w domu przy ul. Powstańców Warszawy w nocy z niedzieli na poniedziałek. Do zamordowania za pomocą siekiery 7-letniego Kacpra i jego rodziców, Katarzyny i Tomasza C., przyznał się starszy syn małżeństwa.

18-letni Marcel C. usłyszał już zarzuty, a na jaw w sprawie wychodzi coraz więcej szczegółów i ewentualnych motywów zbrodni.

Zobacz także

Ząbkowice Śląskie. Marcel C. chciał uciec

Wiadomo już, że 18-latek zabrał z domu 10 tys. zł w różnych walutach, które chciał przeznaczyć na ucieczkę za granicę. - Po zabójstwie wziął siekierę, ubrania oraz pieniądze i je ukrył - wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Tomasz Orepuk. Miejsce oddalone o kilkaset metrów od domu wskazał podczas wtorkowej wizji lokalnej.

18-latek próbował ukryć zbrodnię i zacierać ślady, ale – co podkreślają śledczy - nie próbował ukryć ciał. Policjanci znaleźli je dokładnie w tym miejscu, w którym doszło do tragedii.

Według wstępnych informacji Marcel C. w chwili popełniania zbrodni nie był pod wpływem środków odurzających. Śledczy czekają jednak jeszcze na wyniki badania toksykologicznego. 18-latek zostanie też przebadany psychiatrycznie. Jeszcze we wtorek ma się odbyć sekcja zwłok ofiar.

Zobacz także

RadioZET.pl