Zamknij

Odcięła pępowinę, włożyła córkę do foliowej torby i zakopała. Jest wyrok

08.09.2020 15:22
las policja
fot. Przemek Swiderski/East News

38-latka oskarżona o zabójstwo noworodka i zakopanie jego ciała w lesie została właśnie skazana na 14 lat więzienia. Zarówno cały proces jak i uzasadnienie wyroku były niejawne.

Zwłoki dziewczynki zakopane w lesie pod Zgierzem policja znalazła w 10 kwietnia ubiegłego roku. Od razu w związku ze sprawą zatrzymano 37-letnią wówczas kobietę. Policjanci przesłuchiwali ją wcześniej w ramach pomocy prawnej w sprawie nabywania środków poronnych. Kobieta nie była w stanie logicznie wyjaśnić, czy i kiedy nabywała takie środki, ani jak zakończyła się jej ciąża. Po badaniach szpitalnych okazało się, że rodziła dzień wcześniej.

Wiadomo, że mieszkająca wspólnie ze swoimi rodzicami matka dziecka była w związku z mężczyzną, ale gdy w czerwcu 2018 roku dowiedziała się, że jest w ciąży, zaczęła unikać partnera, nie odbierała od niego telefonów, nie odpowiadała na wiadomości. Nie dała mu znać, że spodziewa się jego dziecka. Przez cały czas ukrywała ciążę i nie korzystała z opieki medycznej.

W dniu porodu była w domu. Rodzicom powiedziała, że źle się czuje. Gdy zaczęła odczuwać silny ból porodowy, poszła do łazienki. Tam urodziła córkę. Dziewczynka dawała oznaki życia, było wyczuwalne jej tętno. Mimo to kobieta po odcięciu pępowiny umieściła dziecko w foliowej torbie na odpady, poszła do lasu nieopodal domu i tam zakopała worek z ciałem córki. Wyniki sekcji zwłok i przeprowadzone badania potwierdziły, że dziewczynka urodziła się żywa, oddychała po urodzeniu i była zdolna do życia pozałonowego bez stosowania czynności ratujących lub podtrzymujących życie.

Prokuratura przedstawiła kobiecie zarzut zabójstwa noworodka. We wtorek kobieta została skazana przez Sąd Okręgowy w Łodzi na 14 lat więzienia. Zarówno cały proces jak i uzasadnienie wyroku były niejawne.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP