Zamknij

Półnaga, brudna pacjentka na podłodze szpitala. Dyrekcja: jest nam przykro

23.11.2020 19:39
szpital
fot. East News

Półnaga pacjentka, bez bielizny i spodni, leżała na podłodze szpitala. W mediach społecznościowych ukazały się szokujące zdjęcia, które miały zostać wykonane w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Zgierzu (woj. łódzkie). Placówka potwierdziła autentyczność fotografii i odniosła się do sprawy.

W weekend media społecznościowe obiegły wstrząsające zdjęcia, na których widać było półnagą i brudną pacjentkę, potrzebującą pilnej pomocy personelu. Kobieta leżała na podłodze ze zsuniętymi spodniami od piżamy, trzymając się desperacko poręczy łóżka.

Zobacz także

Zgierz. Pacjentka leżała brudna i półnaga na podłodze. Szpital zabrał głos

Fotografia wywołała oburzenie w sieci. Pojawiły się zarzuty o niedopełnienie obowiązków przez lekarzy. Pacjentka wyglądała na wycieńczoną i potrzebującą pilnej opieki. Sprawę skomentowała dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Zgierzu. Jak wyjaśniono w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku, "zdjęcie zostało wykonane na styku zmian personelu pielęgniarskiego, która trwa maksymalnie 15 minut".

Pacjentka po wejściu na strefę personelu pielęgniarskiego przed godziną 8.00 miała wykonane wszystkie czynności pielęgnacyjne. Jednocześnie po wizycie pielęgniarskiej nastąpiła wizyta lekarska. Jest nam niezmiernie przykro z zaistniałej sytuacji, ponieważ personel Szpitala kieruje się niezwykłą empatią oraz chęcią pomocy.

dyrekcja szpitala w Zgierzu

Dyrekcja szpitala zapewniła, że sprawa zostanie wnikliwie sprawdzona. - Cały personel został wezwany do pisemnych wyjaśnień. Jeśli doszło do zaniedbania, zostaną wyciągnięte konsekwencje. Do czasu wyjaśnienia prosimy o nieprzekazywanie nieprawdziwych, niesprawdzonych informacji, gdyż mogą być krzywdzące - oświadczyła dyrekcja szpitala w Zgierzu.

Jak informuje tvn24.pl, sprawę chce też zbadać Narodowy Fundusz Zdrowia. - Przekazaliśmy ją do dwóch wydziałów: Terenowego Wydziału Kontroli oraz Wydziału Obsługi Klientów. Ta historia wymaga bardzo dokładnego wyjaśnienia - zaznaczyła Anna Leder z NFZ w Łodzi.

Zobacz także

RadioZET.pl/tvn24.pl/Facebook