4-latka wezwała pomoc do nieprzytomnego ojca. Lekarz wspiął się do mieszkania przez balkon

Redakcja
06.06.2018 12:43
Zielona Góra
fot. You Tube screen

Lekarze z zielonogórskiego pogotowia ratunkowego uratowali nieprzytomnego mężczyznę, który zasłabł w swoim mieszkaniu. Życie zawdzięcza on swojej 4-letniej córce, która wezwała pomoc oraz jednemu z medyków, który dostał się do mieszkania, wspinając się po balkonie.

Historia wydarzyła się w sobotni wieczór, ok. godz. 19. Na numer alarmowy 112 zadzwoniła dziewczynka w wieku 4 lat. Powiedziała, że dorosły mężczyzna w mieszkaniu potrzebuje natychmiastowej pomocy, podała dokładny adres. Nagle jednak się rozłączyła i dyspozytorowi nie udało się z nią ponownie skontaktować.

Pogotowie zostało jednak szybko wysłane w odpowiednie miejsce – osiedle Leśne w Zielonej Górze. Na miejscu medycy napotkali jednak przeszkody. – Przyjechaliśmy na miejsce, zapukaliśmy do tego mieszkania, ale nikt nam nie otworzył. Zza drzwi nie dochodziły też jakieś niepokojące dźwięki. Zapukaliśmy do sąsiadów, ale oni też nie słyszeli niczego, co wskazywałoby na to, że może dziać się tam coś złego – powiedział w rozmowie z TVN24 Robert Górski, lekarz pogotowia.

To on jest drugim, oprócz 4-latki, bohaterem tej historii. Gdy okazało się, że karetka nie jest w stanie wjechać na zielony teren, na który wychodziły okna balkonowe, Górski zauważył, że balkon ten jest otwarty. Nie zastanawiał się zbyt długo i sam wspiął się po kracie aż do mieszkania. Tam znalazł dziewczynkę, która zapewne bała się otworzyć drzwi oraz jej sinego i nieprzytomnego ojca. Natychmiast otworzył więc zamknięte od środka drzwi wejściowe i wezwał resztę załogi na pomoc.

Zobacz także

Mężczyźnie została udzielona natychmiastowa pomoc, po czym przetransportowano go do szpitala, na oddział intensywnej opieki medycznej. Z kolei Górski chwalił zachowanie 4-latki jako wzorowe. Sam z kolei nie czuje się bohaterem.

– Jestem młodym mężczyzną, mam dwie sprawne ręce i dwie sprawne nogi. Wejście na pierwsze piętro po kracie to nie jest jakiś wielki wyczyn – mówił dziennikarzom.

RadioZET.pl/TVN24/MP