Ziobro o morderstwie Jaroszewiczów: Nie ma zbrodni doskonałej

14.03.2018 10:18

Postawiono zarzuty dla trzech sprawców zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów. — Dwóch przyznało się do tej zbrodni — powiadomił Zbigniew Ziobro.

Ziobro o morderstwie Jaroszewiczów: Nie ma zbrodni doskonałej fot. East News

— Mamy do czynienia z ważnym sukcesem krakowskich prokuratorów i policjantów, przed nami dalszy ciąg czynności dowodowych, by ustalić szczegóły tej zbrodni — powiedział na konferencji Zbigniew Ziobro.

Postawiono zarzuty

Według prokuratury na pierwszym planie zabójstwa jest motyw rabunkowy, ale badane są również inne wersje.

Ziobro poinformował podczas konferencji prasowej w Krakowie, że trzem osobom przedstawiono zarzuty w sprawie zabójstwa w 1992 r. byłego premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żony. Jak dodał, dwóch z podejrzanych przyznało się do tej zbrodni.

— Musimy poczekać na rozstrzygnięcie sądu, wtedy będziemy mogli mówić o ostatecznym sukcesie w tym postępowaniu — dodał Prokurator Generalny.

Krakowski prokurator okręgowy Rafał Babiński poinformował natomiast, że prowadzono daleko idące czynności zmierzające do weryfikacji uzyskanych informacji.

— To, co było w tym momencie możliwe do zweryfikowania, to zweryfikowaliśmy. Dwóch sprawców, którzy się przyznali, złożyli obszerne wyjaśnienia w tej sprawie i podali szczegóły, które nie pojawiały się ani w mediach, ani na poprzedniej sprawie sądowej. To, co relacjonowali, niewątpliwie wskazywało, że byli na miejscu zdarzenia i brali w tym udział — zaznaczył prok. Babiński.

Jak doszło do zabójstwa Jaroszewiczów?

Jaroszewiczów zamordowano w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. w ich willi w warszawskim Aninie. Byłemu premierowi bandyci zacisnęli na szyi rzemienną pętlę. Przedtem go maltretowali. Jego żona, Alicja Solska-Jaroszewicz, zginęła od strzału w głowę z bliskiej odległości ze sztucera męża.

W kwietniu 1994 r. zatrzymano czterech podejrzanych o dokonanie tej zbrodni. Od początku twierdzili, że są niewinni, a prokuratura bezzasadnie przypisuje im zabójstwo. W 1998 r. ówczesny Sąd Wojewódzki w Warszawie uniewinnił ich z braku dowodów. W uzasadnieniu wydanego wyroku ocenił, że w początkowej fazie śledztwa organa ścigania dopuściły się rażących uchybień.

W 2000 r. wyrok uniewinniający utrzymał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

RadioZET.pl/pap/maal

Oceń