Zamknij

Nie żyje żołnierz, który służył przy granicy z Białorusią. Zmarł w czasie snu

PAP
07.11.2021 11:29
Stan wyjątkowy na granicy
fot. @Zelazna_Dywizja/Twitter

Nie żyje żołnierz z 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, który wykonywał zadania logistyczne przy granicy z Białorusią. Jego ciało odnaleziono w niedzielę rano. Pomimo podjętej reanimacji, nie udało się go uratować.

Tragiczne informacje ze strefy przygranicznej podała na Twitterze 18 Dywizja Zmechanizowana. Bierze ona udział w zabezpieczeniu granicy z Białorusią po wprowadzeniu stanu wyjątkowego wzrostu liczby migrantów, którzy probują się dostać na teren Unii Europejskiej.

"W niedzielę, 7 listopada br. w godzinach porannych żołnierze wykonujący zadania logistyczne w obszarze przygranicznym (poza strefą stanu wyjątkowego) po przebudzeniu stwierdzili, że jeden z nich nie daje oznak życia. Pomimo prowadzonej akcji reanimacyjnej, lekarz przybyły na miejsce stwierdził zgon żołnierza 21 Brygady Strzelców Podhalańskich" - podała w niedzielę na Twitterze 18 Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza Buka.

Śmierć żołnierza przy granicy z Białorusią. Trwa śledztwo

Jak podkreślono, do zdarzenia doszło w trakcie odpoczynku żołnierza. "Zmarły żołnierz nie wykonywał zadań bezpośrednio związanych z ochroną polskiej granicy. Pełnił służbę jako logistyk" - czytamy we wpisie. "Rodzina zmarłego została objęta opieką psychologiczną przez przedstawicieli wojska" - przekazano.

Jak poinformowano, oddział Żandarmerii Wojskowej w Lublinie prowadzi postępowanie wyjaśniające w celu ustalenia przyczyn zaistniałego zdarzenia. Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego przekazał na Twitterze Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Od 2 września pas trzech kilometrów od granicy z Białorusią objęty jest stanem wyjątkowym. Rząd i prezydent wprowadzili go, ponieważ gwałtownie wzrosła liczba migrantów, którzy próbują przekroczyć granicę z Polską od białoruskiej strony. Polskie władze oskarżają również reżim Alaksandra Łukaszenki o groźne prowokacje w kierunku polskich służb przy granicy.

RadioZET.pl/PAP - Bartłomiej Figaj

C