Zamknij

Zmiany w szkołach. "Naruszają prawa rodziców, dzieci i młodzieży"

07.12.2021 12:53
Protest przeciw ministrowi edukacji i nauki
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Do protestu nauczycieli i organizacji pozarządowych przeciw "lex Czarnek" przyłączyli się samorządowcy. – Apelujemy do posłów o odrzucenie proponowanych zmian w prawie oświatowym – powiedział Tadeusz Truskolaski, prezes Unii Metropolii Polskich. – Planowane zmiany naruszają prawa rodziców, dzieci i młodzieży – uważa szef ZNP Sławomir Broniarz. Nowelizacja może zostać przyjęta przez Sejm już w grudniu.

Sejm pracuje nad nowelizacją prawa oświatowego, określaną w mediach jako “lex  Czarnek . 30 listopada posłowie zajęli się pierwszym z dwóch projektów Ministerstwa Edukacji i Nauki. Zmiana w przepisach ma dać większe uprawnienia kuratorom i ograniczyć samodzielność dyrektorów szkół. 

Przeciw zmianom od kilku miesięcy protestują nauczyciele, uczniowie, a także organizacje pozarządowe i opozycja w ramach kampanii “Wolna szkoła”. Sprzeciw wyrazili także samorządowcy z Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza, którzy przyłączyli się do apelu o odrzucenie projektu.

"Lex Czarnek" już w Sejmie. Samorządowcy protestują

Przedstawiciele samorządów uważają, że nowelizacja niesie za sobą zagrożenia dla niezależności szkół. – Polska szkoła nie może stać się politycznym zakładnikiem, szczególnie dzisiaj w czasach pandemii, kiedy co trzecia placówka nie pracuje normalnie. Dyrektorzy, nauczyciele, dzieci i ich rodzice potrzebują niezależnej szkoły, aby wzmacniać nasz kraj. Dlatego apelujemy do posłów o odrzucenie proponowanych zmian w prawie oświatowym – powiedział Tadeusz Truskolaski, prezes Unii Metropolii Polskich, prezydent Białegostoku. 

– Liczymy, że Sejm i Senat opowiedzą się za dobrem naszych dzieci i młodzieży i odrzucą zmiany, które cofają nas do czasów PRL-u. Demokratyczna otwarta i przyjazna szkoła jest najważniejsza i o to walczymy – dodała Renata Kaznowska, wiceprezydentka Warszawy, przedstawicielka Unii Metropolii Polskich, jedna z sygnatariuszek Apelu. 

O “lex Czarnek” krytycznie wypowiedział się także szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. – Planowane zmiany naruszają prawa rodziców, dzieci i młodzieży, pogłębiają nierówności, wprowadzają do szkoły atmosferę strachu, przyzwolenie na nietolerancję i przemoc, zabijają kreatywność i krytyczne myślenie, paraliżują pracę nauczycieli i nauczycielek – stwierdził. 

Samorządowcy wskazują, że resort dopuścił się uchybień w trakcie pracy nad nowelizacją, ponieważ nie dochowano regulaminowych terminów, a projekt nie został przedłożony Komisji Wspól­nej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Samorządowcy złożyli w tej sprawie pismo do marszałek Sejmu. Organizatorzy kampanii Wolna Szkoła apelują do wszystkich środowisk o przeciwstawienie się przygotowanym przez rząd zmianom w prawie oświatowym. – Wciąż jest czas na ratowanie polskiej szkoły. Musimy zablokować szkodliwe dla edukacji zmiany. Pod apelem w tej sprawie do premiera, posłów i posłanek zebraliśmy ponad 22 tysiące podpisów – powiedziała Katarzyna Salejko z Amnesty International.

Czarnek broni nowelizacji prawa oświatowego

Szef MEiN Przemysław Czarnek odrzuca zarzuty, że nowelizacja będzie szkodliwa dla systemu edukacji w Polsce. Uważa także, że „jest mnóstwo przekłamań” na temat reformy przygotowywanej przez kierowany przez niego resort. Minister przekonywał, że zmiana przepisów nie doprowadzi do sytuacji, w której dyrektorzy będą musieli obawiać się, że kurator odwoła ich ze stanowiska. 

– Nic się specjalnego nie zmienia, poza tą rzeczą, że w tym jednym procencie przypadków, jednym procencie powtarzam, bo w 99 procentach mamy absolutne wykonywanie zaleceń pokontrolnych organu nadzoru pedagogicznego. Ale w tym jednym procencie przypadków, kiedy dyrektor nie wykonuje zaleceń pokontrolnych, kurator będzie mógł wyznaczyć nowy termin na wykonanie tych zaleceń pokontrolnych, a jeśli w tym nowym terminie też nie będą wykonywane te zalecenia pokontrolne bez uzasadnienia, to dopiero wówczas będzie mógł wnioskować skutecznie do organu prowadzącego o odwołanie z funkcji dyrektora. Dyrektor będzie mógł się odwoływać oczywiście do sądów w tej sprawie - tłumaczył minister w październiku na antenie Polskiego Radia Wrocław. 

MEiN w uzasadnieniu zmian podało, że nowelizacja jest odpowiedzią na "liczne sygnały od kuratorów oświaty, rodziców, nauczycieli oraz związków zawodowych zrzeszających nauczycieli o działaniach niezgodnych z przepisami prawa, niekorzystnie wpływających na jakość edukacji i warunki rozwoju uczniów". – Chcemy walczyć o to, żeby to rodzice mieli wpływ na wychowanie swoich dzieci zgodnie ze swoim światopoglądem, a nie lewackie organizacje pozarządowe wprowadzane do szkół – dodał Czarnek.

Wysłuchanie w Sejmie ws. "lex Czarnek"

Lewica, Koalicja Obywatelska, PSL-Koalicja Polska i Polska 2050 zorganizowały w poniedziałek w Sejmie publiczne wysłuchanie ws. nowelizacji. Przedstawiciele opozycji ostro skrytykowali “lex Czarnek”. – To co chce Czarnek, to ideologiczna cenzura, żeby nie było edukacji równościowej, edukacji seksualnej, edukacji obywatelskiej – mówiła Katarzyna Lubnauer z KO. Jej zdaniem minister Czarnek szykuje "szkołę pozbawiającą szans, szkołę zamordyzmu, szkołę braku prawa rodziców do decydowania o swoich dzieciach". – Wszyscy opowiadamy się na rzecz szkoły otwartej, otwartej na wiedzę, nie tylko tą, która podoba się aktualnej władzy – podkreślała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy. 

W środę 8 grudnia o godzinie 17 odbędzie się demonstracja przed Sejmem przeciw nowelizacji. W proteście wezmą udział przedstawiciele środowisk zaangażowanych w kampanię “Wolna Szkoła”.

RadioZET.pl/PAP

C