Zamknij

Lex Czarnek i zmiany w szkołach. Wiceminister edukacji zabiera głos

PAP
18.01.2022 10:37

Nowelizacja ustawy Prawo oświatowe w żaden sposób nie pogarsza losu nauczycieli w szkole. To upodmiotowienie roli rodziców względem szkoły i zajęć, z którymi dzieci mają do czynienia poza programem nauczania - stwierdził wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski w Polskim Radiu 24.

Konferencja wiceszefa MEiN
fot. Pawel Wodzynski/East News

13 stycznia Sejm uchwalił kontrowersyjną i budzącą skrajne emocje nowelizację ustawy Prawo oświatowe, tzw. lex Czarnek. Zgodnie z nowymi przepisami rola kuratorów oświaty zostanie wzmocniona, zmienione zostaną zasady funkcjonowania organizacji pozarządowych w szkołach i placówkach oświatowych. 

- Nowelizacja ustawy to przede wszystkim upodmiotowienie roli rodziców względem szkoły i zajęć, z którymi dzieci mają do czynienia poza programem nauczania. Wszelkie zajęcia dodatkowe, w które cała klasa ma być zaangażowana, o treści tych zajęć, o celu przeprowadzeniu tych zajęć, jak również o podmiocie, który chce te zajęcia przeprowadzić, rodzice powinni być w sposób komplementarny poinformowani i rodzice powinni wyrazić wolę uczestnictwa bądź braku uczestnictwa w tych zajęciach - mówił w poniedziałek w Polskim Radiu 24 wiceszef MEiN Tomasz Rzymkowski.

Wiceszef MEiN: organizacje dostają pieniądze na agresywną edukację seksualną w szkole

Dopytywany o to, czy MEiN ma sygnały o tym, że - w związku z nowelą - nauczyciele chcą odchodzić masowo ze szkół, Rzymkowski zaprzeczył. - Nie, nie mamy takich sygnałów - tym bardziej że ta ustawa w żaden sposób nie pogarsza losu nauczycieli w szkole. Ona pogarsza z pewnością sytuację tych organizacji, które dostają ciężkie pieniądze z różnej maści konsorcjów międzynarodowych na bardzo agresywną edukację seksualną w szkole czy też pogarsza sytuację środowisk politycznych, które w sposób absolutnie przedmiotowy traktują polską młodzież w polskich szkołach - powiedział.

- Ja nie widzę, by ta ustawa wzbudzała wśród nauczycieli jakiekolwiek wątpliwości. Mamy do czynienia z masową falsyfikacją rzeczywistości, bo jest przypisywane, że ta ustawa będzie w jakikolwiek sposób narzucać pewne treści w szkole. Ta ustawa nijak traktuje kwestie podstawy programowej, nie odnosi się w ogóle do zakresu przedmiotowego danych zajęć lekcyjnych. Ta ustawa mówi o organizacji pracy szkoły i o uprawnieniach kuratora […], bo kuratoria nie miały żadnych instrumentów sprawczych, aby wymusić respektowanie polskiego prawa - stwierdził wiceszef MEiN.

loader

RadioZET.pl/PAP: Agata Zbieg