Zamknij

Zniknął milion złotych z konta kolejnej parafii. Proboszcz zawieszony

31.08.2022 19:35

Zniknęło ok. milion złotych z konta parafii w Legnickim Polu, które miały być wydane na remont zabytków – informuje Polsat News. Proboszcz parafii poinformował o sprawie biskupa, a później miał zostać zawieszony do czasu wyjaśnienia sprawy. Kuria podejrzewa, że duchowny działał na szkodę parafii. Sprawa jest również w prokuraturze.

Zniknął milion złotych z konta parafii w Legnickim Polu
fot. Karol Porwich/East News, zdj. ilustracyjne

Z konta parafii w Legnickim Polu (woj. dolnośląskie) zginęły pokaźne środki, w kwocie ok. miliona złotych, które miały być przeznaczone na remont bazyliki z XVIII wieku. To jeden z ważniejszych obiektów sakralnych na Dolnym Śląsku, jak również siedziba parafii.

Środki wyznaczone na remont obiektu przyznano parafii, jednak okazało się, że pieniądze zniknęły z konta. Choć nie padła oficjalna suma, to Polsat News ustalił, że chodzi o kwotę zbliżoną do miliona złotych.

Zniknął milion złotych z konta kolejnej parafii. Problemy proboszcza

Proboszcz, który odpowiadał za bezpieczeństwo konta, miał zawiadomić o sprawie biskupa legnickiego Andrzeja Siemieniewskiego. - Poinformował, że doszło do nieprawidłowości. Do wyjaśnienia sprawy proboszcz został zawieszony w pełnieniu funkcji - przekazał stacji ks. Waldemar Wesołowski, rzecznik kurii.

Okazuje się, że sprawa trafiła również do prokuratury. Śledczy prowadzą dwa postępowania. Jedno dotyczy pieniędzy, które należały do parafii, a kolejne – możliwego włamania na prywatne konto proboszcza. - Przestępstwo miało polegać na wyprowadzeniu z rachunków bankowych kwot pieniędzy przy wykorzystaniu nieuprawnionego dostępu do komputera proboszcza i danych zawartych w tym sprzęcie - wyjaśniła Lidia Tkaczyszyn z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Sama diecezja nie ufa proboszczowi – zawiadomiła śledczych, że proboszcz mógł popełnić przestępstwo na szkodę parafii. Prokuratura nie ujawnia szczegółów śledztwa, lecz wiadomo, że na razie nikt nie został zatrzymany i nie usłyszał zarzutów.

To kolejne kontrowersyjne zniknięcie środków parafian, przy udziale proboszcza. W sierpniu informowaliśmy o proboszczu z Domostawy, który – przed odejściem na emeryturę – przelał sobie z konta parafii 2 miliony złotych. Twierdził, że były to jego środki, których dorobił się przez ponad 40 lat pracy i które "trzymał" na koncie parafii. Wierni nie dali jednak wiary tym argumentom.

loader

RadioZET.pl/Polsatnews.pl