Żołnierka zgwałcona podczas zgrupowania kadry. Szokujące postępowanie sądu i prokuratury

Joanna Zaremba
19.03.2019 14:01
Żołnierka zgwałcona podczas zgrupowania kadry. Szokujące postępowanie sądu i prokuratury
fot. Zdjęcie ilustracyjne /Daniel Jedzura/Shutterstock

Bulwersujące postępowanie prokuratury i sądu rejonowego oraz szokujący przebieg zdarzeń, z którymi zetknęła się poszkodowana kobieta, opisała „Rzeczpospolita”. Do gwałtu doszło 18 maja 2015 roku, podczas zgrupowania kadry oficerskiej.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Kiedy kobieta zwróciła się do II instancji – Sądu Okręgowego w Suwałkach – ten uznał, że doszło do przestępstwa. Wcześniej jednak śledztwo w tej sprawie umorzyła prokuratura, a suwalski sąd rejonowy oddalił wniosek poszkodowanej, pomimo dowodów w postaci badania lekarskiego, zeznań świadków i objawów depresji pourazowej.

Zobacz także

Wirtualna Polska w poniedziałek opisała szczegóły uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach oraz przebieg sytuacji sprzed czterech lat.

Gwałt na zgrupowaniu kadry

Kobieta została zgwałcona w nocy z 18 na 19 maja 2015 roku przez jednego z żołnierzy. Do tragicznych wydarzeń doszło podczas zgrupowania kadry oficerskiej. Określana inicjałami R.K. żołnierka uczestniczyła w grillu towarzyskim. Podczas spotkania spożywano alkohol. Kiedy około północy impreza dobiegła końca, kobieta udała się do swojego namiotu by położyć się spać.

Zobacz także

Nagle do jej kwatery wtargnął żołnierz, który również brał udział w imprezie. K.K. – jak podaje WP – nie reagował na sprzeciw żołnierki, która nalegała, by natychmiast opuścił pomieszczenie. Mężczyzna był pijany. Według świadków obecni na imprezie żołnierze byli świadomi tego, co dzieje się w namiocie. Drzwi i okna kwatery były otwarte, a światła zapalone – informuje wp.pl. Jeden ze świadków zeznał, że gdy zajrzał do namiotu, został przegoniony przez gwałciciela. Z wewnątrz dochodziły odgłosy, część uczestników spotkania miała widzieć przez okno tragiczne zajście. Nikt jednak nie udzielił gwałconej pomocy.

Kobieta próbowała bronić się przed oprawcą, jednak żołnierz był silniejszy. Doszło do gwałtu.R.K w trakcie straciła przytomność. Ocknęła się kolejnego dnia.

Sąd odrzucił wniosek

Jak z kolei czytamy w uzasadnieniu decyzji Sądu Okręgowego w Suwałkach, przez następne dni po tym koszmarnym zdarzeniu żołnierka zgłosiła gwałt swojemu przełożonemu. Opowiedziała mu, do czego doszło po spotkaniu przy grillu. Ten jednak zignorował relację zgwałconej kobiety – nie podjął w sprawie żadnych kroków. Zdecydowała się więc poinformować o brutalnym przestępstwie dowódcę zgrupowania. O całym zajściu powiadomiony miał zostać także dowódca kompanii poligonu.

Z uzasadnienia sądu w Suwałkach, przytaczanego przez Wirtualną Polskę, dowódca kompanii na poligonie miał usłyszeć od samego sprawcy, że dopuścił się gwałtu na koleżance. "Ten, w ramach wyjaśnień od K. K. otrzymał potwierdzenie, że mężczyzna faktycznie zgwałcił kobietę” – napisano dokładnie.

Zobacz także

Zgwałcona żołnierka przez kolejne dni cierpiała z powodu bardzo silnego, utrzymującego się cały czas bólu miejsc intymnych. Po tygodniu, kiedy sytuacja się wciąż nie ulegała poprawie, karetką wojskową przetransportowano ją do szpitala. Badanie lekarskie było jednoznaczne – silne zaczerwienienie zarówno zewnętrznej, jak i wewnętrznej okolicy dróg rodnych bezpośrednio wskazywało na uraz, zadany w wyniku kontaktu seksualnego wymuszonego przemocą. Kobieta miała również symptomy depresji pourazowej. Dla prokuratury rejonowej dowody te jednak nie były wystarczające…

Sąd Rejonowy:  pomiędzy stronami doszło do stosunku seksualnego, ale nie jest możliwe określenie, czy miał on charakter dobrowolny, czy wbrew woli R.K.

Gwałciciel dotąd nie został skazany za swój czyn – dzięki prokuraturze. „Prokuratura [...] w O. wszczęła śledztwo o przestępstwo doprowadzenia przy użyciu przemocy do poddania się innej czynności seksualnej z art. 197 § 2 kk. oraz przestępstwo doprowadzenia przy wykorzystaniu stanu bezradności pokrzywdzonej do obcowania płciowego z art. 198 kk. Prokurator [...] w O. postępowanie to umorzył z uwagi na brak dowodów, dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa, podnosząc, iż w jego ocenie pomiędzy poszkodowaną, a [...] K. K. doszło do dobrowolnego kontaktu seksualnego, co znalazło odzwierciedlenie w zeznaniach szeregu świadków” – można wyczytać z orzeczenia cytowanego przez Wirtualną Polskę.

Żołnierka zwróciła się jednak do Sądu Rejonowego w Suwałkach, domagając się jednorazowego odszkodowania finansowego oraz uznania koszmarnych wydarzeń sprzed czterech lat – w wyniku których znacznie ucierpiała fizycznie i psychicznie – za „wypadek związany z pełnieniem służby wojskowej”.

Zobacz także

Mając przed sobą pełną dokumentację medyczną, jednoznaczne wyniki badania ginekologicznego, a także opinie biegłych sądowych psychologów i psychiatrów, sąd oddalił jej wniosek. „Sąd ten za organem wojskowym podzielił jego twierdzenia, że pomiędzy stronami doszło do stosunku seksualnego, ale nie jest możliwe określenie z całą pewnością, czy miał on charakter dobrowolny, czy wbrew woli R. K., a także dokładnego przebiegu zdarzenia. Mimo stwierdzonych u R. K. silnego zaczerwienienia okolic intymnych oraz zaburzeń stresowych pourazowych — nie uznał zdarzenia z dnia 19.05.2015 r. za wypadek pozostający w związku ze służbą wojskową” – można przeczytać w uzasadnieniu suwalskiego Sądu Rejonowego.

Decyzja Sądu Okręgowego w Suwałkach

Decyzja dwóch pierwszych organów, które miały do czynienia ze sprawą, szokuje również przede wszystkim dlatego, że gwałciciel od samego początku przyznawał się do skrzywdzenia kobiety – podała „Rzeczpospolita”. Prokuratura jednak nie dopatrzyła się wówczas przestępstwa.

Zobacz także

Kiedy kobieta zwróciła się do sądu II instancji – czyli do suwalskiego Sądu Okręgowego – mogła jedynie liczyć na przyznanie odszkodowania, ponieważ wniosek rozpatrywany był przez Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Organ orzekł, że wnioskodawczyni padła ofiarą gwałtu. Decyzją sądu przyznano jej odszkodowanie w wysokości 3,9 tysiąca złotych. Na mocy tego postanowienia nie można było jednak ukarać oprawcy za brutalny gwałt. Oprawca wciąż pozostaje nieosądzony za swój czyn.

PRZECZYTAJ CAŁE ORZECZENIE SĄDU OKRĘGOWEGO W SUWAŁKACH!

„Sądowi zaś Okręgowemu w Suwałkach w składzie trzech sędziów nie budzi jednak żadnych wątpliwości, że do aktu seksualnego K. K. z R. K. doszło przy użyciu przemocy ze strony K. K.. Nie potrzeba żadnych konfrontacji świadków aby w świetle powyżej wykazanych okoliczności uznać, że K. K. przemocą doprowadził R. K.do czynności seksualnych wbrew jej woli. Organy wojskowe natomiast chyba uważały, że w wojsku polskim podczas obecności zawodowej kadry podoficerskiej i oficerskiej nie może dojść do takiej sytuacji” – napisano w sądowym uzasadnieniu decyzji.

Zaznaczono, że apelacja pokrzywdzonej jest jak najbardziej zasadna.

Zobacz także

„W sprawie mianowicie Sąd Rejonowy w Suwałkach dopuścił się naruszenia art. 233 ust. 1 kpc i nie dokonał wszechstronnego rozważenia zebranego w niej materiału dowodowego, uznając, iż R. K. nie udowodniła, że w dniu 19.05.2015 r. będąc na zgrupowaniu poligonowym swojej macierzystej jednostki wojskowej na terenie [...]w T. została zmuszona do odbycia stosunku seksualnego wbrew swojej woli z innym uczestnikiem poligonu [...] K. K..” – podkreślono.

„Nie można osoby pozostającej po wpływem alkoholu doprowadzać wbrew jej woli do obcowania seksualnego” – uznał Sąd Okręgowy.

„Stwierdzenie Sądu Rejonowego w Suwałkach jest nieuprawnione”

„Zebrane bowiem w sprawie dowody w postaci logicznych i spójnych wyjaśnień oraz zeznań R. K., opinii i zaświadczeń lekarskich obdukcji lekarskiej i z długotrwałego leczenia psychiatrycznego, jak też opinii biegłych sądowych z zakresu psychologii i psychiatrii, zeznań świadka P. L. (1) i A. D. w pełni przemawiają za tym, iż R. K. w dniu 19.05.2015 r. będąc na zgrupowaniu poligonowym swojej macierzystej jednostki wojskowej na terenie [...]w T. została zmuszona do odbycia stosunku seksualnego wbrew swojej woli z innym uczestnikiem poligonu [...] K. K.. Stwierdzenie zaś Sądu Rejonowego w Suwałkach, że nie jest możliwe określenie z całą pewnością czy pomiędzy stronami doszło do stosunku seksualnego dobrowolnie czy wbrew woli R. K., jest nieuprawnione. Nie znajduje ono potwierdzenia w innych dowodach i okolicznościach sprawy” – uzasadniali sędziowie.

„Odszkodowanie z tytułu wypadku w związku ze służbą wojskową”

„Mając zatem to wszystko na uwadze należało zmienić zaskarżony wyrok i poprzedzającą go decyzję, i przyznać R. K. jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku w związku ze służbą wojskową w dniu 19.05.2015 r. w oparciu o art. 5 ustawy z dnia 11.04.2033 r. o świadczeniach odszkodowawczych przysługujących w razie wypadków i chorób pozostających w związku ze służbą wojskową (tj. Dz. U. z 2014 r., poz. 213), zgodnie z którym za wypadek uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które zaszło podczas lub w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych albo poleceń przełożonych” – wyjaśniono w dokumencie.

Zobacz także

„Trudno wszakże uznać aby w sytuacji dobrowolnej czynności seksualnej doznała aż takich obrażeń. Byłoby to nieprawdopodobnym” – skwitował Sąd Okręgowy.

RadioZET/Rzeczpospolita/Wirtualna Polska/Sąd Okręgowy w Suwałkach/JZ