Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Wzruszające słowa. Żona i córka pożegnały Pawła Adamowicza

19.01.2019 14:52
xxx wiadomosci

„Uczyłeś otwartości, miłości, empatii. Zachęcałeś do czynienia dobra, tu, w małej ojczyźnie, w Gdańsku, wierzę, że to dobro rozleje się dalej, na inne miasta, na cały świat, że podziały zaczną się zacierać, że skończy się fala nienawiści” – mówiła Magdalena Adamowicz, żona tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska, podczas uroczystości pogrzebowych w Bazylice Mariackiej. Pawła Adamowicza we wzruszających słowach pożegnała też córka Antonina.

Wzruszające słowa. Żona i córka pożegnały Pawła Adamowicza fot. PAP

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Magdalena Adamowicza podziękowała gdańskim duchownym za doniosły charakter uroczystości. Dziękowała też wszystkim zebranym, przedstawicielom pozostałych religii i wyzwań oraz lekarzom.

- Dziękuję lekarzom z całego serca. Wiem, że robiliście wszystko, co w waszej mocy, aby uratować Pawła, że walczyliście o jego życie przez wiele godzin przy stole operacyjnym – mówiła żona śp. prezydenta Gdańska.

Dziękowała również całemu zespołowi urzędu miejskiego i najbliższym współpracownikom swojego męża, na czele z pełniącą po śmierci Adamowicza obowiązki prezydenta komisarz Aleksandrą Dulkiewicz.

„Jeżeli prawdą jest, że pamięć jest nieśmiertelnością, to w nas Paweł będzie zawsze”

Żona prezydenta Gdańska podkreśliła, że „nie chce, by na pogrzebie panował przede wszystkim smutek, byśmy pogrążyli się w rozpaczy”.

- To prawda, jest nam dziś bardzo ciężko, ale chcę właśnie teraz podziękować Bogu, że wiele lat temu skrzyżował nasze drogi, że dzięki niemu poznałam człowieka i że zmieniło się nasze życie, że miałam wspaniałego męża i cudownego ojca naszych córek Tuni i Tereski – mówiła Magdalena Adamowicz.

mid-19119203 fot. PAP

Jak dodała, „jeżeli prawdą jest, że pamięć jest nieśmiertelnością, to w nas Paweł będzie zawsze”.

- Cisza - kontynuowała żona śp. prezydenta Gdańska. - Dzisiaj potrzebna jest nam cisza, ale cisza nie może oznaczać milczenia, bo milczenie jest bliskie obojętności, Paweł nigdy nie był obojętny, nigdy nie był oportunistą - mówiła.

Apelując do zebranych, podkreśliła, że „dzisiaj wszyscy musimy zrobić rachunek sumienia, co robiliśmy, gdy obok działo się zło, niesprawiedliwość, niegodziwość, gdy padały złe słowa”.

W maju Magdalena i Paweł Adamowicz mieli obchodzić 20. rocznicę ślubu.

„Opiekuj się nami i całym Gdańskiem tam - w niebie”

Starsza córka Pawła Adamowicza, Antonina, dziękowała ojcu w bardzo osobistych słowach.

- Najdroższy Tatulku. Chcę ci podziękować za całe swoje życie. Za życie, które spędziłeś z nami, z mamusią, Tereską, dziadkami – mówiła wzruszona.

Wspominając ojca, dziękowała też za to, czego ją nauczył – „miłości do książek, historii i ciekawości świata”.

- Dziękuję za nasze ostatnie rozmowy, w których przedyskutowaliśmy moje plany na przyszłość. Zrobię wszystko, by je zrealizować.  Kocham cię bardzo i wiem, że ani ja, ani nikt tutaj zebrany nie zapomni o tobie. Opiekuj się nami i całym Gdańskiem tam w niebie – mówiła, kończąc, szesnastoletnia Antonina Adamowicz.

RadioZET.pl/PAP/JŚ

Oceń