Zamknij

Rodzina Stonogi zatrzymana. „Ziobro, zwolniłeś u mnie wszelkie hamulce!”

11.02.2020 15:34
Żona i syn Zbigniewa Stonogi zatrzymani
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

Żona i syn Zbigniewa Stonogi zostali zatrzymani we wtorek w związku ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie w sprawie przywłaszczenia prawie miliona złotych. - Ziobro! Zwolniłeś u mnie wszelkie hamulce – napisał w sieci Stonoga.

Żona i syn Zbigniewa Stonogi usłyszeli zarzuty prania brudnych pieniędzy wspólnie i w porozumieniu ze Zbigniewem Stonogą. Według prokuratury mieli sobie uczynić z tego procederu stałe źródło dochodów.

Sam Stonoga – który zgodził się na podawanie pełnego nazwiska swojego i członków rodziny – powiedział dziennikarzom, że zarówno on, jak i rodzina są niewinni, a prokuratura prześladuje ich z powodów politycznych.

Jak wynika z komunikatu Prokuratury Regionalnej w Lublinie, pieniądze przekazywane przez darczyńców na rzecz Fundacji przelewano na konto spółki Iwony, żony Zbigniewa Stonogi, do którego on też miał dostęp. Stamtąd miał transferować pieniądze na bankowe rachunki kontrolowanych przez siebie podmiotów gospodarczych, ale też na prywatne konto syna, Przemysława.

Zbigniew Stonoga – jak przekazała prokuratura - posługując się mediami społecznościowymi, opisywał prawdziwe historie osób, które znalazły się w dramatycznych sytuacjach życiowych i potrzebowały wsparcia z uwagi na skrajnie zły stan zdrowia lub ciężkie warunki bytowe. Deklarując chęć pomocy potrzebującym, organizował na ich rzecz zbiórki pieniędzy. W odpowiedzi na jego apele wielu darczyńców przekazywało pieniądze na konto fundacji w przekonaniu, że środki te zostaną wykorzystane zgodnie z zapowiedziami podejrzanego. W rzeczywistości do potrzebujących trafiała tylko znikoma cześć zebranych kwot.

Żona i syn Stonogi zatrzymani. "U nas przeszukanie w domu tak często jak u was śniadanie"

Bezrobotna żona Zbigniewa Stonogi jest właścicielką dwóch samochodów osobowych, a także nieruchomości o wartości blisko ćwierć miliona złotych. Jego syn, także bezrobotny, jest właścicielem auta marki BMW. Prokuratura ustala teraz okoliczności, w jakich małżonkowie wyzbyli się nieruchomości o wartości około 3 mln zł, których jeszcze w ostatnim okresie byli właścicielami.

Stonoga powiedział dziennikarzom, że jego żona i syn nie brali z fundacji żadnych pieniędzy.

Nie byli zatrudnieni w fundacji, nie otrzymywali z kont fundacji żadnych wynagrodzeń, żadnych przepływów finansowych, więc jakie pieniądze mieliby prać. Nigdy nie byli karani, więc dlaczego ich po prostu nie wezwano, tylko zatrzymano w domu o szóstej rano, z przeszukaniem. U nas przeszukanie w domu jest tak często jak u państwa śniadanie. Prokuratura w ostatnich dniach czterokrotnie dokonywała przeszukań

– powiedział Stonoga. - Są to prześladowania, już w tej chwili rodziny człowieka, który w sposób jednoznaczny wyraża votum separatum, co do sposobu dzierżenia władzy przez PiS. Oceniam to, jako już sensu stricto stalinowskie prześladowania. One mają zabarwienie stalinowsko-faszystowskie  – dodał Stonoga.

Przypomnijmy, że w styczniu Stonoga został zatrzymany po tym, jak publicznie groził Ziobrze i jego rodzinie.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP