Zamiast pilnować Sejmu, są na chorobowym. Związkowcy piszą do MSWiA ws. policjantów na L4

Redakcja
26.07.2018 15:33
Policja
fot. Jakub Wosik/East News

80 policjantów warszawskiego oddziału prewencji przebywa na L4. Miało się to stać po ostatnich demonstracjach – pisze w liście do ministra spraw wewnętrznych Joachima Brudzińskiego Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów. Jego przedstawiciele uważają, że funkcjonariusze skarżą się na upolitycznienie ich roli, nie czują się bezpieczni, a ich rodziny stają się ofiarą hejtu.

Komenda Stołeczna Policji nie zamierza jednak wyjaśniać tego problemu, ponieważ nie ma sygnałów od związkowców bezpośrednio związanych ze sprawą, czyli tych z oddziałów prewencji.

– Poza tym 80 to nie jest duża liczba. Na co dzień spośród 1200 policjantów na zwolnieniach lekarskich średnio przebywa 60 osób – mówi Radiu ZET Sylwester Marczak, rzecznik stołecznej policji. 

Zobacz także

– U podstaw tych decyzji leżą tylko i wyłącznie przyczyny zdrowotne. Tłumaczenie tego w inny sposób to próba wciągnięcia policjantów w debatę polityczną – dodaje.

Z kolei ci związkowcy NSZZ w liście do ministra Joachima Brudzińskiego piszą, że coraz powszechniejsze są ataki na policjantów i ich rodziny, a funkcjonariuszy zabezpieczających demonstracje nazywa się „bandytami działającymi na zlecenie władzy”. To wszystko w połączeniu z niskimi zarobkami może doprowadzić do wypowiadania posłuszeństwa. Dlatego też związkowcy chcą pilnie spotkać się w tej sprawie z ministrem.

RadioZET.pl/NaTa/MP