Strajk w LOT: chcemy pokojowego zakończenia sporu

Redakcja
27.10.2018 18:33
kpt. Adam Rzeszot
fot. PAP

"Jesteśmy nastawieni na pokojowe rozwiązanie problemu i zakończenie sporu w LOT" – zadeklarowali w sobotę przedstawiciele związków zawodowych w spółce. Zaapelowali do osób, które brały udział w strajku, by w niedzielę przyszły do pracy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W sobotę pod warszawską siedzibą PLL LOT w geście solidarności ze strajkującymi w LOT pikietowało około 200 osób. Wydarzenie zorganizowało OPZZ.

Oprócz strajkujących stewardes i pilotów ze Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego i Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT w pikiecie brali udział m.in. związkowcy kolejowi zrzeszeni w OPZZ.

Wcześniej związkowcy ustalili, że do poniedziałku do 14:00 strajk w spółce zostaje zawieszony. To po tym, jak Bartosz Piechota, oddelegowany do prowadzenia negocjacji ze związkowcami, złożył deklarację o woli przywrócenia do pracy przewodniczącej ZZPPiL Moniki Żelazik i pozostałych 67 pracowników spółki zwolnionych z powodu strajku. Obiecał też cofnięcie roszczeń finansowych.

Zobacz także

- Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy podjął decyzję o niewstrzymywaniu lotów. Loty będą się odbywały normalnie. Oczywiście nie wszystkie samoloty pewnie odlecą, bo część personelu jest na zwolnieniach lekarskich. Na razie strajk jest zawieszony (…). Jesteśmy nastawieni na pokojowe rozwiązanie tego problemu, na zakończenie tego sporu – powiedział kpt. Adam Rzeszot ze Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT.

- Negocjacje trwają, na razie jesteśmy w punkcie zero. Czy przyjmiemy te warunki, to wszystko będzie zależało od pracodawcy. Ma on dwa dni, żeby zmienić profil społeczny. Nie damy się ograć – powiedziała Monika Żelazik.

Jak dodała, jeśli jednak związki nie dogadają się z LOT, to akcja strajkowa może zostać wznowiona.

Zobacz także

Związkowcy w LOT chcą m.in. zatrudniania na podstawie umów o pracę, a nie umów B2B. Żądają też odwołania prezesa LOT Rafała Milczarskiego.

- Scementował załogę, narobił strat, stracił wizerunek i może odejść. Wybierzmy kogoś lepszego. Załoga musi być zawsze razem i sobie wiernie służyć. Nie pasujesz do naszej załogi , żegnamy cię – mówiła o Milczarskim Monika Żelazik.

Jednocześnie wiceszefowa ZZPPiL Agnieszka Szelągowska zaapelowała podczas pikiety, by osoby, które brały udział w strajku i czują się fizycznie i psychicznie na siłach, przyszły w niedzielę do pracy.

LOT z powodu problemów ze skompletowaniem załóg, mimo zawieszenia strajku, musiał odwołać w sobotę siedem rejsów.

RadioZET.pl/PAP/JŚ