Żywy noworodek porzucony w reklamówce. 36-latka usłyszała zarzut

09.11.2019 12:21
Żywy noworodek
fot. Google Earth

Zarzut usiłowania dzieciobójstwa postawiła prokuratura 36-letniej kobiecie, która w czwartek porzuciła noworodka na działkach przy ul. Głębockiej w Warszawie - poinformował w sobotę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Północ prok. Marcin Saduś.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Czyn taki zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 5. "Kobieta nie przyznała się do tak postawionego zarzutu, złożyła obszerne, wewnętrznie sprzeczne wyjaśnienia" - wyjaśnił prokurator Saduś.

W piątek późnym wieczorem kobietę przesłuchano w szpitalu z udziałem biegłego psychologa. W sobotę prokurator skieruje do sądu wniosek o jej tymczasowe aresztowanie. "Przesłanka aresztu to obawa matactwa, ukrywanie się, brak stałego miejsca pobytu" - przekazał PAP prok. Saduś.

Zobacz także

Dodał, że podejrzana jest niekarana. W przeszłości urodziła 2 dzieci, ale zrzekła się do nich praw rodzicielskich bezpośrednio po porodach.

Wcześniej informował PAP, że śledczy próbują dotrzeć do świadków, którzy mogą mieć wiedzę na temat matki, ciąży i porodu.

Zobacz także

Noworodek został znaleziony w czwartek ok. godz. 11.35 na działkach przy ul. Głębockiej; okazało się, że to dziewczynka, która najprawdopodobniej urodziła się tego samego dnia. "Dziecko zostało przewiezione do szpitala, gdzie jest pod opieką lekarzy. Najważniejsze, że dziewczynka przeżyła" - informowała PAP rzecznik prasowy Komendy Rejonowej Policji VI w Warszawie, podkom. Paulina Onyszko. Dodała, że stan dziewczynki jest stabilny.

Kobieta przebywała w środowisku osób bezdomnych

W czwartek po południu zatrzymano matkę dziecka. W trakcie zatrzymania przebywała w środowisku osób bezdomnych. Jak informował PAP insp. Jerzy Jabraszko z referatu prasowego Straży Miejskiej m.st. Warszawy, około godz. 17 funkcjonariusze patrolujący Pragę-Północ zauważyli osoby próbujące spożywać alkohol. "Wśród nich była kobieta, której zachowanie wzbudziło ich podejrzenia" - powiedział insp. Jabraszko.

Zobacz także

Wyjaśnił, że podczas interwencji 36-latka "uskarżała się na ból brzucha, ledwo wstała, właściwie nie mogła się samodzielnie poruszać, a po próbie przejścia kilku kroków, zaczęła dosyć intensywnie krwawić".

Kobieta mówiła, że musi dostać się na działki przy ul. Głębockiej. Strażnicy skojarzyli to z otrzymaną wcześniej informacją o znalezieniu tam noworodka. Wezwali pogotowie oraz policję, która potwierdziła ich podejrzenia. Kobieta trafiła do szpitala.

RadioZET.pl/ PAP