Zamknij

Pierwsze Czarne Pantery dotarły do Polski. To jeden z najlepszych czołgów świata

06.12.2022 10:36

Do Polski dotarły pierwsze czołgi K2 i samobieżne armatohaubice K9 z Korei Południowej kupione dla Wojska Polskiego. We wtorek rano w odbiorze sprzętu w Gdyni brał udział prezydent Andrzej Duda i minister obrony Mariusz Błaszczak. - Chcemy pokoju, dlatego szykujemy się do wojny - powiedział szef resortu obrony.

Czołgi i armatohaubice z Korei dotarły do Polski
fot. Twitter/MON

Prezydent Andrzej Duda podczas uroczystego odbioru południowokoreańskich czołgów K2 i armatohaubic K9 zwrócił uwagę na tempo, w jakim został dostarczony koreański sprzęt. Przypomniał, że wiosną tego roku została przyjęta ustawa o obronie ojczyzny, a latem zostały podpisane konieczne umowy. - A w tej chwili już fizycznie następuje proces modernizacji i wzmocnienia polskiej armii poprzez nie tylko zakup, ale przede wszystkim dostawy z Korei Południowej czołgów K2 oraz armatohaubic K9 dla polskiej armii - powiedział.

Podkreślił rolę szybkich dostaw sprzętu w obliczu sytuacji za naszą wschodnią granicą. - Od miesięcy, od 24 lutego, od kiedy Rosja napadła na Ukrainę wszyscy wyraźnie widzimy jedno - tylko bohaterstwo żołnierza wyposażonego w nowoczesne, skuteczne uzbrojenie jest w stanie zatrzymać rosyjskie ambicje imperialne i rosyjską brutalność - ocenił prezydent.

- Aby zapobiec agresji, aby zatrzymać wroga posiadanie tego wyposażenia przez armię jest konieczne. Dzisiaj to uzbrojenie, supernowoczesne dla polskiej armii, na wyposażenie polskich żołnierzy staje się faktem, staje się częścią wyposażenia polskich sił zbrojnych - dodał prezydent.

Mamy już 10 czołgów K2 i 24 armatohaubice K9. W przyszłym roku następne dostawy

- Dziś na polskiej ziemi jest już 10 czołgów K2 i 24 armatohaubice K9. W przyszłym roku kolejne dostawy. Polscy żołnierze ćwiczą już swoje umiejętności w Korei Południowej, związane z obsługą tego sprzętu, a więc mają już odpowiednią wiedzę, by niejako z marszu wejść we wszystko, co związane jest z obsługą tego sprzętu - powiedział Mariusz Błaszczak, przypominając, że umowa przewiduje także pakiet techniczny i szkoleniowy oraz amunicję do zakupionego sprzętu.

- Chcemy pokoju, dlatego szykujemy się do wojny. Rozwijamy liczebnie Wojsko Polskie, ale także wzmacniamy je poprzez wyposażanie w nowoczesną broń. Zarówno czołgi K2, jak i armatohaubice K9 należą do najnowocześniejszej broni. To daje Wojsku Polskiemu narzędzia, by skutecznie odstraszać agresora - oświadczył.

Kupiliśmy prawie 200 czołgów K2. Zapłacimy za to ponad 3 mld dolarów

Dotychczas zawarte kontrakty przewidują dostawy 189 czołgów i 212 armatohaubic na podwoziu gąsienicowym. Wartość kontraktu z firmą Hyundai Rotem na czołgi K2 wyniosła 3,37 mld dolarów netto. Za armatohaubice od grupy Hanwha Defense Polska ma zapłacić 2,4 mld dol. netto.

Umowy ramowe na zakup południowokoreańskich czołgów i armatohaubic podpisano w lipcu tego roku. Warszawie. Umowa ramowa z Hyundai Rotem przewiduje zakup łącznie 1000 czołgów K2 i jego spolonizowanej wersji rozwojowej K2PL wraz z wozami wozami zabezpieczenia technicznego, wsparcia inżynieryjnego i mostami towarzyszącymi oraz pozostałymi elementami opartymi o polskie rozwiązania, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta. Umowa ramowa zawarta z Hanwha Defense zakłada pozyskanie łącznie 672 haubic samobieżnych K9A1 i jej spolonizowanej wersji K9PL wraz z wozami towarzyszącymi, pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta.

Umowy wykonawcze na 180 pierwszych czołgów K2 w latach 2022-25 oraz 212 haubic samobieżnych K9 w latach 2022-26 podpisano pod koniec sierpnia. Całe zamówienie na 180 czołgów ma zostać zrealizowane do roku 2025. Od 2026 r. Polska ma być zdolna do serwisowania i produkcji części zamiennych, a także produkcji całych czołgów.

K2 Czarna pantera to jeden z najnowocześniejszych czołgów świata

Czołg K2 Black Panther jest uzbrojony w gładkolufową armatę 120 mm, waży 55 ton. Jego załoga składa się z trzech osób (dowódca, działonowy, kierowca), zawieszenie wozu pozwala na regulacje prześwitu. Moc z koreańskiego silnika wysokoprężnego przenosi niemiecka przekładnia. W wersji K2PL czołg ma mieć wzmocniony pancerz, system obserwacji dookólnej i system aktywnej ochrony. Zostaną wyposażone w polski system łączności, a system zarządzania walką będzie kompatybilny z innymi systemami wykorzystywanymi w polskim wojsku. K2 mają w pierwszej kolejności zastąpić czołgi z rodziny T-72.

K9 Thunder waży 47 ton, uzbrojeniem jest produkowane przez Huyndai działo 155 mm z lufą o długości 52 kalibrów, którego zasięg to – zależnie od amunicji od 30 do ponad 50 km. Wóz jest napędzany silnikiem o mocy 735 kWh (1000 KM) produkowanym na niemieckiej licencji. Poza Republiką Korei K9 wybrały Australia, Egipt, Estonia, Finlandia, Indie, Norwegia i Turcja. Również armatohaubice mają zostać docelowo doprowadzone do odpowiadającego polskim wymaganiom standardu K9PL i produkowane w Polsce.

RadioZET.pl/PAP