Zamknij

Gorlice. Krystian wykrwawił się na śmierć. Matka 25-latka napisała list

21.11.2022 12:53

W sprawie śmierci 25-latka z Gorlic zostało zatrzymanych sześć osób. Według ustaleń prokuratury miały one bezpośredni związek z tym tragicznym zdarzeniem. Lokalne media opublikowały chwytający za serce list matki zmarłego Krystiana.

Policja
fot. Damian Klamka/East News

Do zabójstwa 25-letniego Krystiana z Gorlic podczas bijatyki młodych ludzi doszło w nocy z piątku na sobotę. Mężczyzna został odwieziony na szpitalny oddział ratunkowy, jednak próba ratowania go nie powiodła się. 25-latek wykrwawił się na śmierć.

Zabójstwo 25-latka z Gorlic. Już sześciu zatrzymanych

– Była to bójka między młodymi ludźmi z użyciem niebezpiecznych narzędzi, noży i maczet. 25-latek, który w wyniku tego zmarł, otrzymał wiele uderzeń ostrymi narzędziami, w tym jedno uderzenie, które doprowadziło do wykrwawienia i śmierci. Na razie nie wiemy jeszcze, czy śmiertelne uderzenie było nożem czy maczetą – powiedział prokurator Sławomir Korbelak. – Zatrzymani to mieszkańcy powiatu gorlickiego, zarówno miasta Gorlice, jak i okolicznych gmin – dodał.

Krystian B. oraz pozostałe osoby, które uczestniczyły w tragicznym zdarzeniu, są znane organom ścigania. W tle są sprawy narkotykowe, które były prowadzone przeciwko nim, ale nie tylko.

– Są oni znani także z przestępstw dokonywanych przeciwko mieniu – powiedział zastępca prokuratora rejonowego w Gorlicach. – W tym przypadku mieliśmy do czynienia z zaplanowanym atakiem jednej strony na drugą. Był to tzw. najazd jednej grupy na drugą, ustawka, do której doszło w jednej z podgorlickich miejscowości, na prywatnej posesji – przekazał Korbelak.

Gorlice. Matka 25-latka opublikowała list

Prokuratura ustala nadal, co było powodem bijatyki. – Sprawdzamy, czy były to jakieś rozliczenia między grupami, czy może jakieś pretensje innego rodzaju – powiedział prokurator Sławomir Korbelak.

Tymczasem portal gorlice24.pl opublikował chwytający za serce list matki zmarłego Krystiana. Kobieta twierdzi, że "wiadomość o śmierci Krystiana stała się atrakcją dla tutejszego miasta". "Jedni współczują, drudzy szukają tematu do rozmów, przy czym rozsiewają plotki, a inni cieszą się z tego, co się stało" – czytamy. 

"Krystian miał bardzo ciężkie życie. Nie ukrywam tego. Nie było nam łatwo, od samego początku w domu się nie przelewało. [...] Krystian nie umarł za żadne porachunki! Umarł przez nieprawdę, która jest powielana przez ludzi, przez wzajemne nakręcanie się i sianie kłamstw na jego osobę od dłuższego już czasu" – kontynuuje kobieta.

"Krystian wyszedł na wolność ponad miesiąc temu. Po 2 latach. Od razu poszedł do pracy, zarabiał uczciwie. W pracy był lubiany, a ja widziałam jak bardzo się starał dla siebie i dla nas być dobry. Śmierć mojego syna przyszła niespodziewanie. Nie byłam na to gotowa pod żadnym tego względem. Nie tak powinno być, że my rodzice przeżywamy śmierć swojego dziecka pierwsi" – napisała.

RadioZET.pl/PAP