Zamknij

"Krwawy Tulipan" przed sądem. Mariusz G. przyznał się do zabójstwa trzech kobiet

29.11.2022 17:46

Przed Sądem Okręgowym w Koszalinie toczy się proces o zabójstwo trzech kobiet. Głównym oskarżonym jest 46-letni Mariusz G. z Kołobrzegu. We wtorek zeznawali ostatni z wnioskowanych świadków, kołobrzescy policjanci. Sąd czeka jeszcze na opinię uzupełniającą z zakresu badania pisma ręcznego.

Mariusz G., deryjny morderca
fot. DOMIN/AGENCJA SE/East News

Główne zarzuty, pod którymi oskarżony Mariusz G. stanął przed sądem, to zabójstwo trzech kobiet. Mężczyzna jest inżynierem mechanikiem z Kołobrzegu (woj. zachodniopomorskie), przedsiębiorcą, wiceszefem lokalnego klubu morsów.

Jak ustaliło śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie, jego pierwszą ofiarą była 31-letnia pochodząca spod Chełmna Iwona K. Miał ją pozbawić życia wiosną 2016 r. Na pierwszej rozprawie Mariusz G. wskazał jednak, że zabił jesienią. 37-letnią kołobrzeżankę Anetę D. miał pozbawić życia w październiku 2018 r., a 54-letnią Bogusławę R. 7 czerwca 2019 r. Prokuratura przyjęła czas zgonu pokrzywdzonych na podstawie zebranego materiału dowodowego, w tym zeznań świadków i przyznania się do zabójstw Mariusza G.

Ofiary były partnerkami oskarżonego. Po pozbawieniu ich życia miał przejmować majątki kobiet. W tym procederze, jak również w zacieraniu śladów i utrudnianiu postępowania karnego w różnym zakresie mieli mu pomagać współoskarżeni: Karolina S., Łucja S., Sebastian T. i Dorota Ł.

Proces seryjnego zabójcy. Zeznawali policjanci

W procesie toczącym się od 28 października 2021 r. przed Sądem Okręgowym w Koszalinie we wtorek zeznawali ostatni z wnioskowanych świadków, dwaj policjanci z kołobrzeskiej komendy. Jeden ze świadków jako technik kryminalistyki uczestniczył w oględzinach prowadzonych na posesji Sebastiana T. w Obrotach. - Tam mogły się znajdować dokumenty należące do jednej z pokrzywdzonych częściowo nadpalone lub spalone, jej samochód i rzeczy z tego samochodu. Wiedziałem, jakiego samochodu szukać. Wskazała go naczelnik wydziału dochodzeniowo-śledczego – mówił na sali rozpraw.

Zaznaczył, że oględziny były prowadzone „bardzo szczegółowo”. - Każdy samochód był pryskany luminolem. Nawet nam go zabrakło, trzeba było go dowozić ze Szczecina. Tych samochodów było bardzo dużo – zeznawał świadek. Jednocześnie nie pamiętał, co udało się odnaleźć podczas tych oględzin.

Z kolei drugi z policjantów pilnował Mariusza G. podczas oględzin wykonywanych w jego kołobrzeskim mieszkaniu. - Technicy kryminalistyki na jednych butach oskarżonego ujawnili w tym mieszkaniu ślady krwi. Mariusz G. był nerwowy podczas tych oględzin. Mówił, że miał kolizję z sarną. Zaprzeczał udziału w przestępstwach. G. nie chciał współpracować z organami ścigania na tamtym etapie śledztwa – mówił świadek w sądzie.

Proces Mariusza G. i jego pomocników

Po zeznaniach świadków obrońca oskarżonej Doroty Ł. radca prawny Krzysztof Olkowicz wniósł o przesłuchanie w charakterze świadka naczelnik wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu. Sąd ten wniosek oddalił.

- Okoliczność, na którą ma być przesłuchany świadek, to jest posiadana wiedza co do przedmiotów znajdujących się w miejscowości Obroty, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia co do odpowiedzialności karnej oskarżonej Doroty Ł. z uwagi na treść postawionych zarzutów – uzasadniła postanowienie przewodnicząca składu orzekającego sędzia Anna Rutecka-Jankowska.

Przypomniała, że sąd we wrześniu br. dopuścił dowód z uzupełniającej opinii z zakresu badania pisma ręcznego. Sporządzi ją biegły z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dra J. Sehna w Krakowie. Sędzia Rutecka-Jankowska poinformowała, że zlecenie zostało doręczone instytutowi. Otrzymał on także niezbędne dokumenty z akt sprawy oraz te, o które sąd zwrócił się z urzędu.

Seryjny morderca z Kołobrzegu. Ofiary były jego partnerkami

Na polecenie instytutu został również odebrany uzupełniający materiał porównawczy od oskarżonej Karoliny S., co do której pisma pierwotna opinia grafologa nie była jednoznaczna. Instytut zwrócił się także o przekazanie uzupełniających materiałów. W związku z tym sąd pytał we wtorek oskarżonych Mariusza G., Karolinę S. i Dorotę Ł., w których urzędach składali oni wnioski o wydanie prawa jazdy oraz paszportów. Dodatkowo Dorotę Ł. o to, gdzie składała wniosek o wydanie dowodu osobistego i ile razy. Sąd zwróci się do wskazanych instytucji o przedłożenie pełnych wniosków, celem przekazania ich sporządzającemu opinię biegłemu.

Sędzia Rutecka-Jankowska przekazała na sali rozpraw, że z informacji ustnej kierownika instytutu w Krakowie zadeklarowany termin sporządzenia opinii to marzec 2023 r. Dodała, że „to graniczny termin”. Po uzyskaniu opinii zostanie wyznaczony termin rozprawy.

Mariusz G. został zatrzymany w 2019 r., kilka dni po tym, jak rodzina zgłosiła zaginięcie Bogusławy R. Wówczas jednak podejrzany był jedynie o przywłaszczenie mienia należącego do kobiety, w tym samochodu. Kilka miesięcy później Mariusz G. usłyszał zarzut zabójstwa Bogusławy R. i dwóch innych kobiet, których miejsca pochówków ostatecznie wskazał śledczym sam. Z ofiarami łączyły go bliskie stosunki, dlatego w mediach mężczyzna zyskał miano "Krwawego Tulipana".

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP