"Hoss" (szef mafii wnuczkowej) nie stawia się na dozorze policyjnym

Katarzyna Mierzejewska
13.02.2017 16:11
"Hoss" (szef mafii wnuczkowej) nie stawia się na dozorze policyjnym
fot. Archiwum Radia ZET

Szef gangu wnuczków Arkadiusz Ł. (pseudonim Hoss) podejrzany o wielomilionowe oszustwa, nie stawia się w komisariacie policji w Poznaniu. O złamaniu zasad dozoru policja powiadomiła już sąd. Adwokat Hossa twierdzi natomiast, że jego klient jest chory.

Sąd może teraz poprosić adwokata o wyjasnienia lub wydać decyzję o areszcie.

Zagłosuj

Czy szef mafii wnuczkowej odpowie za swoją działalność?

Liczba głosów:

Swoista farsa z policyjnym dozorem Hossa najprawdopodobniej zakończy się jednak w najbliższy czwartek. Tego dnia sąd rozpatrzy zażalenie prokuratury, która od początku domagała się dla Hossa aresztu.

Sąd wyznaczył kaucję i dozór policyjny. Hoss miał 5 razy w tygodniu meldować się w komisariacie - pojawił się tylko raz, jego adwokat twierdzi, że jest chory, nie przysłał jednak zwolnienia lekarskiego, a jedynie maila. W mailu pełnomocnik oświadczył, że dokumenty potwierdzające zły stan zdrowia będą w najbliższym czasie dostarczone.

Młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu, mówił w rozmowie z TVP Info, że żadna dokumentacja nie dotarła. W związku z tym żadne dokumenty zaginąć nie mogły - a taką wersję przytaczał pełnomocnik Hossa. 

RadioZET.pl/DW, KM