Zamknij

Zgłosił na policję, że "zabił żonę, a zwłoki wrzucił do rzeki". Policja odkryła prawdę

29.11.2022 21:02

Mieszkaniec Lubartowa (woj. lubelskie) zadzwonił na numer alarmowy z informacją, że ”zabił swoją żonę, a jej zwłoki wrzucił do rzeki”. Tym zgłoszeniem „postawił na nogi” policję. Jak się jednak okazało, do żadnej zbrodni nie doszło. 71-latek był kompletnie pijany, a jego żona potwierdziła, że jest zdrowa i bezpieczna.

Lubartów
fot. Damian Klamka/East News (zdjęcie poglądowe)

Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem w Lubartowie (woj. lubelskie). Mieszkaniec tego miasta zadzwonił na numer alarmowy z informacją, że "zabił swoją żonę, a jej zwłoki wrzucił do rzeki". Tym zgłoszeniem „postawił na nogi” kryminalnych z Komendy Powiatowej Policji.

Funkcjonariusze natychmiast pojechali pod wskazany adres z zachowaniem najwyższych środków ostrożności. Na miejscu zastali zgłaszającego 71-latka, który znajdował się pod widocznym działaniem alkoholu.

Zgłosił na policję, że "zabił żonę, a zwłoki wrzucił do rzeki"

Mężczyzna powtórzył policjantom to, co powiedział przez telefon - że właśnie "zabił swoją żonę, a jej ciało wrzucił do rzeki". Nie potrafił jednak powiedzieć, kiedy do tego doszło ani podać żadnych szczegółów.

Policjanci po dokładnym sprawdzeniu miejsca nie znaleźli jednak żadnych śladów zbrodni. Próbowali dodzwonić się do kobiety, jednak ta w pierwszej chwili nie odbierała telefonu. Skontaktowali się więc z jej synem.

Kiedy mundurowi w końcu dodzwonili się do rzekomej „ofiary”, kobieta potwierdziła, że jest zdrowa i bezpieczna. W związku z powyższym faktem, 71-latek został poinformowany, że odpowie za "bezpodstawne zgłoszenie interwencji".

"Funkcjonariusze przypominają, że w przypadku bezpodstawnego wezwania policji należy liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Przed wybraniem numeru alarmowego warto zastanowić się czy sprawa, którą chce się zgłosić wymaga interwencji.. Należy pamiętać, że w czasie, kiedy blokuje się linię alarmową, ktoś inny może pilnie potrzebować pomocy" - czytamy w komunikacie na stronie lubartowskiej KPP.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/KPP Lubartów