Zamknij

Nowe informacje ws. zabójcy komornik z Łukowa. "Zmienił się nie do poznania"

22.11.2022 17:37

Nadal nie wiadomo, dlaczego 42-letni Karol M. zamordował Ewę Kochańską, komornik z Łukowa. Mężczyzna nie przyznaje się do winy i zasłania niepamięcią. Sąsiedzi napastnika twierdzą, że mężczyzna doznał poważnego urazu głowy i od tej pory bardzo się zmienił.

Ciechomin, wieś w powiecie łukowskim
fot. Google Maps/Ciechomin

Przypomnijmy: w piątek przed godz. 13.00 do jednej z kancelarii komorniczych w Łukowie wszedł 42-letni mieszkaniec powiatu i zaatakował nożem 32-letniego pracownika kancelarii, który usiłował odepchnąć napastnika, a następnie 44-letnią komornik. Prokuratura podała, że Karol M. zadał kobiecie 40 ciosów nożem. Pracownik odniósł obrażenia głowy i przedramienia.

Jak informowała policja, funkcjonariusze, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu, użyli wobec agresywnego nożownika broni palnej. Komorniczka, pracownik kancelarii i nożownik zostali przewiezieni do szpitala. Życia kobiety nie udało się uratować. 42-latek z raną postrzałową przeszedł operację. Stan rannego 32-latka lekarze ocenili jako dobry. Prokuratura podała, że mężczyzna nie był klientem tej kancelarii komorniczej, a przed napaścią był w innej kancelarii.

Przebywający w szpitalu 42-letni Karol M. usłyszał w niedzielę zarzuty: zabójstwa komornik w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, czynnej napaści i usiłowania zabójstwa policjanta, usiłowania pozbawienia życia pracownika kancelarii, a także naruszenia nietykalności cielesnej kobiety, którą w trakcie ucieczki uderzył w ramię, opluł i groził pozbawieniem życia.

Karol M. zabił komornik nożem. "Spadł z dachu"

- Jakiś czas temu, jak pracował na budowie w Warszawie, spadł z dachu. Bardzo poważnie ranił się w głowę. Długo nie było wiadomo czy przeżyje. Wiele miesięcy leżał w szpitalu, potem przechodził długą rehabilitację. A po tym wszystkim bardzo się zmienił. Stał się jakby innym człowiekiem – powiedział dziennikowi "Fakt" jeden z mieszkańców Ciechomina, rodzinnej wsi mężczyzny, która znajduje się w powiecie łukowskim.

Potem Karol M. poznał kobietę i zamieszkał z nią w Siedlcach. Urodziło im się dziecko, ale w pewnym momencie związek się rozpadł i 42-latek wrócił do domu rodzinnego. Prawdopodobnie nie płacił alimentów i dlatego komornik prowadził jego sprawę.

Pogrzeb Ewy Kochańskiej odbędzie się w czwartek. "Dla Ewuni zawsze najważniejszy był drugi człowiek i jego potrzeby. Kochała życie i kochała ludzi. 18 listopada świat rozpadł się na miliard kawałków. Dziś nikt nawet nie próbuje go posklejać" – napisała na Facebooku siostra zamordowanej, informując o dacie pogrzebu.

RadioZET.pl/Fakt