Zamknij

21-letni Mateusz rzucił się pod pociąg. "Nie wytrzymał presji"

24.11.2022 15:24

Mateusz Szmajduch wziął udział w jednym z odcinków programu "Nasz Nowy Dom". Ekipa budowlana z Katarzyną Dowbor na czele odmieniła jego warunki mieszkaniowe. Niestety, 21-latek zmagał się z depresją i próbował targnąć się na swoje życie. Teraz z pomocą znajomych walczy o powrót do zdrowia i prosi o pomoc.

Mateusz Szmajduch
fot. Polsat screen

Mateusz Szmajduch trzy lata temu pojawił się w 137. odcinku programu "Nasz nowy dom" w Polsacie. Katarzyna Dowbor razem z ekipą budowlaną pomogła 18-letniemu wówczas chłopcu w remoncie małego mieszkania, w którym mieszkał razem z babcią w Gliwicach. 

Uczestnik show nie miał łatwego życia. Pani Małgorzata sama wychowywała wnuczka po tym, jak został porzucony przez rodziców. Dodatkowo chłopak zmagał się z depresją. Gdy zobaczył mieszkanie po remoncie, razem z babcią płakał ze szczęścia.

Mateusz Szmajduch rzucił się pod pociąg. Przyjaciele założyli zbiórkę

Niestety, w życiu młodego mieszkańca Śląska nie brakowało dramatów. Rodzina nie miała pieniędzy, więc Mateusz zatrudnił się jako konduktor. Pracował też na stacji paliw. Pogorszyła się także jego relacja z babcią, więc wyprowadził się z domu. Kiedy stracił pracę, zupełnie się załamał. Znać o sobie dała też nieleczona depresja.

- Musiał wrócić do babci, gdzie znów nie miał już swojego kąta. Nie wytrzymał presji i posunął się do najbardziej tragicznego kroku - chciał odebrać sobie życie, w wyniku czego stracił nogę pod kołami pociągu - poinformował przyjaciel Mateusza za pośrednictwem portalu zrzutka.pl.

Mateusz Szmajduch, Katarzyna Dowbor
fot. zrzutka.pl

21-latek na szczęście przeżył próbę samobójczą. Znajomy zaapelował do internautów, by pomogli Mateuszowi zacząć życie od nowa. - To bardzo fajny, dobry chłopak, tylko bardzo zagubiony. Wychowywała go babcia, więc nie miał od kogo czerpać właściwych wzorców. Nigdy tak naprawdę nie uśmiechało się do niego szczęście - czytamy.

Mateusz potrzebuje fachowej pomocy psychologicznej i terapii. Znajomi część kwoty chcą też przeznaczyć na protezę dla mieszkańca Śląska oraz znalezienie mu mieszkania na start. Za cel obrali sobie zebranie 30 tys. zł. Suma ta już została przekroczona. - Ludziom dobrego serca serdecznie dziękujemy za każde wsparcie dla tego młodego człowieka - napisał znajomy 21-latka.

Gdzie szukać pomocy?

Osoby w kryzysie psychicznym lub borykające się z myślami samobójczymi mogą zadzwonić na bezpłatny telefon Centrum Wsparcia - 800 70 2222, który jest czynny przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, również w święta. Pomoc można znaleźć także na stronie internetowej www.centrumwsparcia.pl.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.
Wsparcie w kryzysie
fot. Wsparcie w kryzysie

RadioZET.pl