Zamknij

Nocna awantura i przepychanki w Sejmie. Suski zabrał Jachirze telefon

02.12.2022 00:14

Gorąca atmosfera podczas wieczornych obrad Sejmu. Posłowie pokłócili się o poprawkę do uchwały uznającej Rosję za państwo sponsorujące terroryzm. PiS chciał dodać do projektu wzmiankę o Smoleńsku, co wywołało sprzeciw opozycji. Doszło też do krótkiej przepychanki z udziałem posłanki Klaudii Jachiry i Marka Suskiego.

awantura w sejmie
fot. Twitter: Artur Dziambor

Sejm miał głosować nad uchwałą uznającą Rosję za państwo sponsorujące terroryzm. Podczas wieczornej debaty reprezentanci klubów zgodnie wyrazili poparcie dla uchwały. W debacie do projektu uchwały została zgłoszona poprawka PiS, która wywołała sprzeciw opozycji. Rządzący chcieli dodać wzmiankę o katastrofie smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku.

- Sprawa jest fundamentalna dla wizerunku Polski. Powinniśmy zagłosować wspólnie i taki tekst został uzgodniony do dzisiejszego wieczora. Wygłosiliśmy wszyscy przemówienia, że popieramy ten projekt. Uzgodniliśmy kształt i założenia. Następnie poseł Macierewicz chce rozbić kompromis - powiedział poseł KO Paweł Kowal.

Awantura w Sejmie. Suski wyrwał Jachirze telefon

Zapis poprawki brzmiał: "Federacja Rosyjska jest bezpośrednio odpowiedzialna za zestrzelenie samolotu malezyjskich linii lotniczych (lot MH17) w lipcu 2014 r., kiedy to zginęło 298 pasażerów i członków załogi, oraz za katastrofę samolotu polskich sił powietrznych (lot 101) w Smoleńsku (Rosja) w kwietniu 2010 r., w której zginęło 96 osób znajdujących się na pokładzie, w tym Prezydent RP Lech Kaczyński, urzędnicy polskiego rządu, wysocy rangą dowódcy wojsk polskiego i NATO oraz członkowie polskiego parlamentu."

Przed głosowaniem nad przyjęciem uchwały opozycja złożyła wniosek o odroczenie obrad. Wniosek jednak przepadł i Sejm przystąpił do głosowania nad niezwłocznym przystąpieniem do rozpatrzenia uchwały, który został przyjęty. Następnie odbyło się głosowanie nad poprawką do uchwały. Głosowało 226 posłów, 225 było za, nikt nie był przeciw, jeden się wstrzymał od głosu. Opozycja nie wzięła udziału w głosowaniu, w związku z tym nie było kworum. - Nie możemy głosować uchwały ponieważ państwo wyciągnęliście karty i nie ma rozstrzygnięcia - poinformowała marszałek Sejmu marszałek Elżbieta Witek.

W trakcie obrad na sali wybuchła awantura. Posłowie opozycji skandowali w stronę ław PiS "ruski agent". Posłanka Klaudia Jachira, która nagrywała innych polityków telefonem, podeszła do Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS został natychmiast otoczony przez innych posłów swojej partii, którzy najwyraźniej bali się o jego bezpieczeństwo. W pewnej chwili doszło do krótkiej przepychanki, a Marek Suski wyrwał Klaudii Jachirze telefon z ręki.

Marszałek Elżbieta Witek kilka razy upominała posłankę Jachirę, aby ta wróciła na swoje miejsce. Ostatecznie Witek ogłosiła 10 minut przerwy.

loader

RadioZET.pl