Czarnecki: wniosek o odwołanie premiera? Z równym skutkiem opozycja może zgłaszać wniosek, żebym ja został cesarzem Chin

Redakcja
15.10.2018 09:46
Czarnecki
fot. Paweł Wiśniewski/East News

– Jeśli prezes każe mi startować do PE, wystartuję. A jeśli na wójta, to też wystartuję. Wniosek o odwołanie premiera? Z równym skutkiem KO może zgłaszać wniosek, by Czarnecki został cesarzem Chin – tak mówił w Radiu ZET Ryszard Czarnecki. 

Eurodeputowany PiS był w poniedziałek gościem porannej audycji w Radiu ZET. W rozmowie z Beatą Lubecką pojawiły się wątki zarówno wyborcze, jak i te związane z aferą wokół premiera Mateusza Morawieckiego. 

Ziobro a taśmy Morawieckiego

– Nie słyszałem nikogo w PiS, kto by tak mówił. To wrzutka przed wyborami, żeby pokazać, że mamy wewnętrzne rozgrywki. Nie mamy, zapewniam – mówił Czarnecki, pytany przez Lubecką o doniesienia medialne, że to Zbigniew Ziobro stoi za ujawnieniem taśm z udziałem Mateusza Morawieckiego.  

Zdaniem polityka partii rządzącej premier „bardzo szanuje” ministra sprawiedliwości, a panowie „świetnie współpracują” w rządzie. Gość Radia ZET dodał, że rywalizacja oczywiście jest, bo to normalne w każdej partii, ale nie ma jej w rządzie.

Zobacz także

– Praca ministra sprawiedliwości jest w PiS bardzo dobrze oceniana – zaznaczył Czarnecki. Pytany o to, czy Ziobro wystartuje w wyborach do PE, europoseł odpowiedział: „Nie słyszałem o tym”, a dopytywany, czy sam wystartuje, polityk komentował: – O tym zdecyduje kapitan drużyny – Jarosław Kaczyński. Jak prezes Kaczyński każe mi startować do Parlamentu Europejskiego, to wystartuję a jak na wójta, to też wystartuję – dodał. 

Czarnecki o wniosku ws. odwołania Morawieckiego

To Ryszard Czarnecki wprowadzał Mateusza Morawieckiego na „polityczne salony”? – Premier nigdy nie był moim protegowanym. Współpracowaliśmy w dawnych czasach – oznajmił polityk Prawa i Sprawiedliwości. – Kiedy byłem ministrem ds. europejskich, zaprosiłem Morawieckiego, który był świetnym wicedyrektorem departamentu ds. negocjacji akcesyjnych. Ja bardzo wysoko ceniłem jego merytoryczne podejście do spraw negocjacji z UE – tłumaczył. 

Zobacz także

Pytany o to, czy Morawiecki angażował się w pracę dla jego syna, gość Radia ZET odparł: – Jest różnica między stażem a pracą, a to był staż, gdzie zarabiał tysiąc sto kilkadziesiąt złotych. Ten staż z inicjatywy Przemysława Czarneckiego został przerwany – dodał.

Wniosek Koalicji Obywatelskiej o odwołanie Mateusza Morawieckiego? Zdaniem europosła PiS „z równym skutkiem KO mogłaby zgłaszać wniosek, żeby Ryszard Czarnecki został cesarzem Chin”. Jego zdaniem premier nie kłamał ws. budowy dróg za poprzednich rządów. Pytany o przeprosiny w dwóch telewizjach, polityk komentował: – Sąd nie nakazał naszemu premierowi przepraszać, ale zdaje się, że sprawa dróg bardzo zabolała PO. Czarnecki ocenia, że było to „celne uderzenie, bo rzeczywiście drogi budowano u nas bardzo wolno i za potworne pieniądze”.

„PO przegra, bo ma przekaz anty-PiS”

Ryszard Czarnecki ocenia również, że „konwój wstydu” z cytatami z Mateusza Morawieckiego z afery podsłuchowej to powtórka z 2015 roku. – PO z PSL-em przegrały wtedy wybory, ponieważ cały czas chwytały się oręża anty-PiS. Teraz też Platforma przegra wybory samorządowe, bo ludzie oczekują pozytywnych propozycji i my je mamy – mówił.

Całą rozmowę z Ryszardem Czarneckim czytaj i oglądaj na RadioZET.pl!

– Skoro nasi wyborcy, polscy wyborcy, w sondażach pokazują, że mamy przeszło dwukrotną przewagę nad PO, tzn., że ufają premierowi i słusznie, bo jest to człowiek godny zaufania – ocenił Czarnecki. Pytany przez Beatę Lubecką o to, na ile sejmików liczy Zjednoczona Prawica, gość Radia ZET odpowiada: – Dziś 15 ma PO z PSL-em, a jeden PiS i te proporcje na pewno będą inne niż obecnie.

Czarnecki podkreślił również, że jego partia przez 3 lata ciężko pracowała i „z pokorą” czeka na werdykt wyborców. – Wierzymy, że efekt tej pracy, pokory i powściągliwości – czyli 3 razy P – będzie naprawdę dobry – podsumował.

RadioZET.pl/MP