Zamknij

"Organizm stworzony do rodzenia". "Cnoty niewieście" dla nastolatek za pieniądze rządu

30.11.2022 13:03

Antykoncepcja szkodzi, wczesne współżycie prowadzi do niepłodności, a organizm kobiety stworzony jest do rodzenia - taki przekaz wyłania się z tekstów portalu Piękna Dziewczyna, projektu dofinansowanego przez rząd. "Wyobraźcie sobie dziewczynki, z którymi rodzice nie rozmawiają o seksie i to będzie dla nich »wiarygodne« źródło informacji" - grzmi internautka.

"Cnoty niewieści"
fot. Maciej Luczniewski/REPORTER/Twitter.com/CywilizacjaZ

Portal Pieknadziewczyna.pl jest dofinansowany w konkursie Ministra Rodziny i Polityki Społecznej "Po pierwsze Rodzina!" na rok 2022. W stopce widzimy polską flagę, godło i nazwę resortu. Serwis reklamuje się jako strona, która ma "towarzyszyć w drodze ku dorosłości". "Rozgość się na naszej stronie i przekonaj się sama - tutaj dziewczyny ciągną się w górę. Jesteś dla nas ważna" - czytamy w zakładce "o nas".

Można tam przeczytać m.in. jak "ogarnąć" rok szkolny, o babskich przyjaźniach i leczeniu depresji oraz sprawdzić, czy jest się uzależnionym od social mediów. Trudno jednak nie ulec wrażeniu, że nastolatki mają się dzięki portalowi nauczyć także "cnót niewieścich". Na kilka artykułów zwrócił uwagę na Twitterze profil "Cywilizacja życia".

"Prawdziwe" powołanie kobiety

"Fundamentem dla naszej kobiecości jest relacja z Bogiem. Kobiecość jest najpiękniejszym darem, jaki Bóg złożył w naszych rękach" - czytamy w artykule "Buduj na skale". Dowiadujemy się też, że wzorem kobiecości ma być dla młodych dziewcząt Maryja. "To ona jest uosobieniem wielu kobiecych cech – wrażliwości, delikatności, czułości z jednej strony i - siły, wytrwałości, determinacji z drugiej. "Kiedy zbliżysz się do Niej, otworzy przed Tobą swe serce. Podążając za Nią, nie zbłądzisz na drodze kobiecości" - pisze autorka tekstu na portalu Piękna Dziewczyna.

Dalej dowiadujemy się, jakie jest "prawdziwe" powołanie kobiety. "A więc najbardziej podstawowym powołaniem kobiety jest bycie dobrą, w nim tkwi źródło naszego piękna, kobiecej wyjątkowości. Kiedy jesteśmy dobre, jesteśmy piękne. Podstawowe pytanie, które trzeba sobie zadać to: Czy jestem dobra? Dobra kobieta ubogaca słowem, słabość innych okrywa miłością, jest gotowa oddawać życie za tych, których kocha, a którzy jak wiemy, święci nie są. Taka kobieta zawierza swoje życie Bogu i czerpie siłę z relacji z Nim, bo wie, że jest najlepszym Ojcem, a ona w Jego rękach może być prawdziwą księżniczką" - można przeczytać w tekście "Boska tajemnica. Czym jest piękno kobiety?".

Z kolei w artykule "Czego nie dowiesz się od Anji Rubik?" autorka felietonu nie zostawia suchej nitki na fundacji sexed.pl. "Nie dowiesz się z sexedpl, że bezpieczny seks to wyłącznie seks małżeński. Każdy inny naraża cię – co najmniej – na głęboki niepokój i stres. Nie istnieje przecież 100% skuteczna antykoncepcja. Jeśli współżyjesz, powinnaś być gotowa, by zostać matką" - czytamy.

"Organizm kobiety stworzony jest do rodzenia"

Z tekstu na stronie dofinansowywanej przez rząd dowiadujemy się także, że "człowiek zdrowy, to człowiek płodny": "Antykoncepcja psuje Twój organizm. Nie wierzysz? W takim razie zerknij do ulotki dołączonej do jakichkolwiek tabletek antykoncepcyjnych".

Rola kobiety jest z góry określona. "Nie dowiesz się z sexedpl, że dziecko nie jest niebezpieczeństwem dla kobiety, ale błogosławieństwem – ponieważ organizm kobiety stworzony jest do rodzenia" - pisze autorka.

Nie można również nie odnieść wrażenia, że tekst zniechęca młode dziewczyny do wizyt... u ginekologa: "Nie dowiesz się z sexedpl, że zaczynając wcześnie współżyć, stajesz się dochodową pacjentką najpierw specjalistów ginekologów, a potem różnorakich klinik leczenia niepłodności. To intratny biznes. Twój organizm nie będzie działał zgodnie z naturą – będzie potrzebował lekarza. Rozejrzyj się uważnie. Podlicz wydatki. Ktoś chce sporo na Tobie zarobić". 

Artykuł zawiera także inne linki, odnosząc do stron dotyczących "ukrytych celów LGBT" oraz "syndromu proaborcyjnego".

"Alternatywą jest tylko płacz"

To nie pierwszy raz, kiedy "cnoty niewieście" przemycane nastolatkom, zbulwersowały Polaków. Szkoda, że finansowany przez rząd projekt, zamiast pomagać, może zaszkodzić. "To jest przerażające. Wyobraźcie sobie dziewczynki, z którymi rodzice nie rozmawiają o seksie i to będzie dla nich »wiarygodne« źródło informacji" - pisze na Twitterze zbulwersowana internautka.

"A później zdziwko, że te same kobiety nie będą mogły mieć dzieci przez nieleczone choroby układu płciowego bądź raki (a w konsekwencji śmierć)" - brzmi treść komentarza, odnoszący się do fragmentu o ginekologu.

"Na szczęście wierzę w to, że młode dziewczyny są mądre i świadome i potraktują ten bełkot co najwyżej wybuchem śmiechu i wyrzuceniem tej ulotki do kosza. Kolejna próba mówienia nastolatkom o »czystości« i »płodności« odnosi spektakularną porażkę" - czytamy.

"Pozostaje się tylko nabijać, bo jak na takie rzeczy idą rządowe pieniądze, to alternatywą jest tylko płacz" - podsumowuje internautka.

loader

RadioZET.pl