Zamknij

Dworczyk wściekły na ministra? Wyciekły kolejne maile. "Takiej tępoty dawno nie widziałem"

19.08.2022 19:59

Michał Dworczyk miał się wściec na ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. Poszło o propozycje dotyczące budowy dwóch dróg na Dolnym Śląsku. "Takiej tępoty, połączonej z niekompetencją, bezinteresownym szkodnictwem lub zawiścią, zakłamaniem i zwykłym łajdactwem dawno nie widziałem" - czytamy w korespondencji, którą opublikował Onet. To kolejny wyciek maili, które mają pochodzić ze skrzynki szefa Kancelarii Premiera.

Dworczyk
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Ciąg dalszy afery mailowej? Wyciekły kolejne wiadomości, które mają pochodzić ze skrzynki Michała Dworczyka. Tym razem chodzi o korespondencję z września 2019 roku z mianowanym wówczas (na krótko) na stanowisko ministra finansów Jerzym Kwiecińskim oraz kilkoma współpracownikami.

Jak pisze Onet, szef Kancelarii Premiera miał relacjonować przebieg spotkania, w którym uczestniczy on, Kwieciński oraz minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Chodziło o budowy dróg S8 (z Wrocławia do Kłodzka) i S5 z Sobótki do Bolkowa w województwie dolnośląskim. Trasy te nazwano "sudeckim ygrekiem".

Afera mailowa. Dworczyk miał być wściekły na ministra infrastruktury

Dworczyk miał Adamczykowi przedstawić prezentację potwierdzająca słuszność swoich propozycji infrastrukturalnych. "To dla nas niezwykle ważne w związku z zarzutami KE o zbyt mały ruch na S3 (odcinek przygraniczny) - grozi nam zwrot 2-3 mld zł (słowa A. Adamczyka). A.A. sprawiał wrażenie, że wcale nie słucha, bredząc tylko, że narażam skarb państwa na stratę miliardów i zaczął przekonywać, że trzeba dla S8 zrezygnować z kategorii S" - czytamy w cytowanym przez Onet mailu, które wysłać miał Dworczyk.

"Jurek się włączył, powtarzając argumenty i dodając, że dzięki temu rozwiązaniu nie trzeba będzie prowadzić A4 nowym szlakiem (b. drogie rozwiązanie). Zirytowany A.A., sapiąc, wezwał jako wsparcie dwójkę dyrektorów, którzy po zobaczeniu analizy najpierw zamilkli, a następnie pan dyr. powiedział, że to mogą być »podkręcone«, tzn. fałszywe dane. Argumentów merytorycznych brak. Skończyło się tak, że wezmą materiały i będą je analizować (czytaj: szukać argumentów, dlaczego nie da się tego zrobić)" - dodawał.

Polityk miał również, zdaniem Onetu, pisać m.in. o ogromnej niechęci Adamczyka do "sudeckiego ygreka" (15 w skali 1-10) oraz braku merytorycznych argumentów ze strony otoczenia szefa MI. Wspomniał też rzekomo o ryzyku straty 2-3 mld przez państwo, a na koniec miał stwierdzić:

Takiej tępoty, połączonej z niekompetencją, bezinteresownym szkodnictwem lub zawiścią, zakłamaniem i zwykłym łajdactwem dawno nie widziałem. Jeżeli polityka ma wyglądać tak, że ludzie wyłącznie ze względu na małostkowość, dla własnej ambicji itp. narażają państwo na miliardowe straty i w taki sposób decydują o sprawach strategicznych z punktu widzenia kraju, to oznacza, że nie jesteśmy lepsi od PO Mial, który miał wysłać Michał Dworczyk

"Wybaczcie emocje, ale wciąż nie mogę ochłonąć" - miał podsumować szef KPRM. "Michał. Jak obiecałem, wysłałem dzisiaj Andrzejowi pismo, aby miał »dupokrytkę« do włączenia S8 do Rozporządzenia. Wyślę ci kopię jutro, bo nie udało mi się tego zrobić z domu z komputera służbowego" - miał z kolei odpowiedzieć Kwieciński, który starał się załagodzić sytuację.

loader

RadioZET.pl/Onet.pl