Zamknij

Donald Tusk o sytuacji na granicy z Białorusią. Pisze o "antyhumanitarnej propagandzie"

21.08.2021 22:22

Donald Tusk odniósł się do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Lider Platformy Obywatelskiej napisał o "antyhumanitarnej propagandzie". Dodał także, że "za czasów PiS polską granicę przekroczyło rekordowo dużo nielegalnych migrantów". "Działania reżimu Łukaszenki traktujemy jako element wojny hybrydowej" - ocenił z kolei na Facebooku premier Mateusz Morawiecki. 

Donald Tusk
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Sytuacja na granicy z Białorusią wciąż jest napięta. Od prawie dwóch tygodni w Usnarzu Górnym koczuje 32 obywateli Afganistanu. Wśród nich są cztery kobiety i 15-letnia dziewczyna. Nie mogą wejść do Polski ani cofnąć się na Białoruś. W sobotę nie dopuszczono do nich lekarki, która chciała przekazać chorym osobom leki.

Do kryzysu imigracyjnego odniósł się we wpisie w mediach społecznościowych lider PO. "Polskie granice muszą być szczelne i dobrze chronione. Kto to kwestionuje, nie rozumie, czym jest państwo. Ochrona nie polega na antyhumanitarnej propagandzie, tylko sprawnym działaniu. Za czasów PiS polską granicę przekroczyło rekordowo dużo nielegalnych migrantów" - napisał na Twitterze Donald Tusk.

Tusk o "antyhumanitarnej propagandzie". Morawiecki: działania reżimu Łukaszenki traktujemy jako element wojny hybrydowej

"Dzisiaj, na moje zaproszenie, odbyła się wideokonferencja premierów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Premier Estonii uczestniczył w wideokonferencji także jako aktualny członek Rady Bezpieczeństwa ONZ. Głównym celem rozmowy było omówienie sytuacji na granicach naszych państw wobec działań władz białoruskich" - napisał z kolei w sobotę na Facebooku premier Mateusz Morawiecki.

"Służby Polski, Litwy i Łotwy będą zdecydowanie bronić naszych granic. Obecne działania reżimu Łukaszenki traktujemy jako element wojny hybrydowej i próbę destabilizacji sytuacji w regionie. Są to działania wymierzone w Unię Europejską jako zemsta za nałożone na Łukaszenkę sankcje" - stwierdził.

Premier podkreślił, że "mamy też do czynienia z ogromnym natężeniem działań dezinformacyjnych, z próbami wprowadzania opinii publicznej w błąd". Jak ocenił, to "także element planu Łukaszenki i efekt zabiegów służb jego reżimu".

"Wbrew fałszywym informacjom – rozpowszechnianym także w polskich mediach – trzeba podkreślić, że sprowadzeni przez białoruskie służby migranci znajdują się w dalszym ciągu na terenie Białorusi. W prawie międzynarodowym nie ma kategorii pasa <<ziemi niczyjej>>" - podkreślił szef rządu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/ autorka: Wiktoria Nicałek