Zamknij

Janusz Kowalski może stracić stanowisko. Wszystko przez ostatnie wypowiedzi

15.12.2020 07:37

Wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski wkrótce ma stracić stanowisko, taką decyzję podjął wicepremier, szef MAP Jacek Sasin – wynika z informacji Polskiej Agencji Prasowej w Prawie i Sprawiedliwości. Ma to związek z ostatnimi wypowiedziami Kowalskiego dotyczącymi negocjacji unijnego budżetu.

Janusz Kowalski
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, powołując się na swoje źródło w PiS, "wicepremier Jacek Sasin zdecydował, że Janusz Kowalski straci stanowisko wiceministra. Sasin wkrótce ma złożyć wniosek w tej sprawie”. Następcę Kowalskiego - zgodnie z umową koalicyjną – ma zarekomendować Solidarna Polska.

Zobacz także

Sprawa ma związek z niedawnymi wypowiedziami Kowalskiego, który negował rządową strategię negocjacyjną w Brukseli ws. nowego budżetu i był jednym z największych zwolenników weta. To on jest autorem słynnych słów "weto albo śmierć", z których później kpili polscy internauci. 

Jeden z rozmówców PAP, znający kulisy sprawy, zwrócił uwagę, że Kowalskiemu nie pomogła też zapewne jego poniedziałkowa deklaracja, iż nie zamierza się szczepić przeciw koronawirusowi. Tymczasem rząd planuje wkrótce ruszyć z akcją profrekwencyjną dotyczącą szczepień oraz podkreśla, że narodowy program szczepień przeciw COVID-19 to priorytet.

Zobacz także

W sobotę zebrał się zarząd Solidarnej Polski, by omówić bieżącą sytuację i skutki porozumienia ws. budżetu UE zawartego na szczycie Rady Europejskiej. Jak poinformował lider Solidarnej Polski, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, głosami 12 do 8 zarząd partii odrzucił wniosek jednego z jej członków o wyjście ugrupowania z koalicji rządzącej.

W poniedziałek Kowalski w audycji "RZECZoPOLITYCE" na portalu rp.pl potwierdził, że to on wnioskował o opuszczenie Zjednoczonej Prawicy, ale z zamiarem założenie nowego klubu poselskiego, który miałby na nowo ułożyć sobie relacje z PiS. 

Na szczycie UE w Brukseli w czwartek doszło do porozumienia przywódców unijnych ws. budżetu UE i funduszu odbudowy, które są powiązane z rozporządzeniem wiążącym wydatkowanie środków unijnych z przestrzeganiem praworządności. Po groźbie zawetowania budżetu przez Polskę i Węgry, które sprzeciwiały się rozporządzeniu, Rada Europejska przyjęła wynegocjowane wcześniej konkluzje, określające kryteria stosowania mechanizmu praworządności.

RadioZET.pl/PAP