Zamknij

Mejza miał spotkać się z Morawieckim. Tajemnicze negocjacje w wilii premiera

10.12.2021 09:20

Łukasz Mejza spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim w rządowej wilii - podało WP.pl. Miało do tego dojść w 2019 r. Według portalu kierownictwo PiS sondowało ewentualnych sojuszników w wyborach. Wówczas Mejza był w ruchu Polska Fair Play Roberta Gwiazdowskiego.

Łukasz Mejza i Mateusz Morawiecki
fot. Piotr Molecki/East News, JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Łukasz Mejza, który od końca października jest wiceministrem sportu, znajduje się w centrum uwagi opinii publicznej z powodu publikacji na jego temat. Od listopada media ujawniają biznesowe działalności polityka i kontrowersje z nimi związane. 

Mejza w ramach swojej firmy Vinci NeoClinic miał obiecywać leczenie pacjentów na nieuleczalne przypadłości metodami niemającymi medycznego uzasadnienia. Polityk Partii Republikańskiej tłumaczył, że na tej działalności nie zarobił ani złotówki (foldery firmy mówią o cenach nawet 80 tysięcy złotych za terapię w Meksyku), a sam jest celem "największego ataku politycznego od 1989 r.". W piątek portal WP.pl poinformował o tajemniczym spotkaniu Mejzy z premierem.

Mejza spotkał się z Morawieckim. Negocjacje w wilii premiera

"Na początku 2019 roku, przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, przy stole negocjacyjnym usiedli przedstawiciele PiS, Polski Fair Play Roberta Gwiazdowskiego oraz ruchu Kukiz’15 Pawła Kukiza" - podało WP.pl. W tym czasie Mejza wiązany był z Bezpartyjnymi Samorządowcami (jako radny sejmiku lubuskiego) oraz ruchem Polska Fair Play, zainicjowanym przez Roberta Gwiazdowskiego (ostatecznie projekt polityczny zamknięto tuż po sromotnej klęsce w wyborach do PE).

Do spotkania w wilii premiera miało dojść pomiędzy 9 marca a 16 kwietnia 2019 r. (tego dnia minął termin rejestracji list do wyborów do europarlamentu). "Na spotkaniu było przynajmniej siedem osób: Mateusz Morawiecki, Michał Dworczyk, ówczesny wicemarszałek Sejmu z ramienia Kukiz’15 Stanisław Tyszka, Robert Gwiazdowski, jego współpracownik Jerzy Karwelis, zbliżony do środowiska Kukiz’15 socjolog polityki i ekspert ds. geografii wyborczej w Polsce Marcin Palade oraz Łukasz Mejza" - wskazuje WP.pl.

W ocenie autorów artykułu na WP.pl PiS siadając do negocjacji z Fair Play i Mejzą chciało m.in. zabezpieczyć poparcie przed wyborami do polskiego parlamentu jesienią 2019 r. i budowanie ewentualnej koalicji w lubuskim sejmiku wojewódzkim z Kukiz'15. - Jeżeli prezes PiS nie wiedział o takim pomyśle, to może być nim zaskoczony bardziej niż my. I sam pewnie będzie chciał zapytać Mateusza Morawieckiego, co miał na myśli, co planował i czy przypadkiem nie planował opcji zapasowych na wypadek, gdyby miał się na przykład pożegnać z Prawem i Sprawiedliwością, a nie chciał się żegnać z polityką. W głowie premiera nie jesteśmy, więc możemy tylko zgadywać - komentował dla WP.pl politolog prof. Antonii Dudek. 

O pozycję Mejzy w lubuskiej polityce miał pytać wśród lokalnych działaczy Michał Dworczyk, członek PiS z Dolnego Śląska oraz szef kancelarii premiera. Rozmawiał w tej sprawie m.in. z Patrykiem Hałaczkiewiczem z Bezpartyjnych Samorządowców. Ostatecznie spotkanie w wilii premiera nie przyniosło wyraźnych konsekwencji. Polska Fair Play wystartowała sama w wyborach do PE. Większość uczestników spotkania z 2019 r. odmówiła komentarza w tej sprawie, ale też nie zaprzeczyła, że takiego spotkania w ogóle nie było.

Robert Gwiazdowski na Twitterze odniósł się do komentarzy o jego współpracę z Mejzą. "Co robiły służby, że go (Mejzy –red.) nie sprawdziły?" Więc odpowiem: moim zdaniem to służby go zadaniowały. I pewnie dlatego do dziś nie został zdymisjonowany. (...) Zawdzięcza mu (Łukaszowi Mejzie - przyp. red.) sfałszowane podpisy poparcia w okręgach, w których to on je zbierał" - napisał we wpisie. Zasugerował również, że "więcej będziecie się mogli pewnie dowiedzieć, jeśli służby opublikują wszystkie maile ze skrzynki M. Dworczyka".

loader

RadioZET.pl/WP.pl