Zamknij

Prof. Wiącek: jestem dumny, że wokół mnie ukształtowało się porozumienie

08.07.2021 19:50

Jestem dumny, że wokół mojej osoby ukształtowało się porozumienie, to dla mnie ogromny zaszczyt i czuję się z tego powodu niezwykle zobowiązany - powiedział prof. Marcin Wiącek po wyborze przez Sejm na RPO. Zapewnił, że jako Rzecznik będzie postępował w sposób bezstronny i niezawisły.

Marcin Wiącek
fot. PAP

Marcin Wiącek - wspólny kandydat PiS i opozycji - został w czwartek powołany przez Sejm na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Za jego kandydaturą opowiedziało się 380 posłów, 3 było przeciw, a 43 wstrzymało się od głosu. Wybór Wiącka - doktora habilitowanego prawa i profesora UW (gdzie jest kierownikiem Zakładu Praw Człowieka na Wydziale Prawa) - musi jeszcze zaakceptować Senat.

Prof. Wiącek podkreślał po wyborze na RPO, iż z wielkim szacunkiem trzeba podejść do czwartkowej decyzji posłów. - Ona świadczy o dbałości o ochronę wolności i praw człowieka, ona otwiera drogę - bo jeszcze jest etap senacki - do tego, aby urząd Rzecznika Praw Obywatelskich funkcjonował w sposób nieprzerwany. Jestem dumny, że to porozumienie ukształtowało się wokół mojej osoby, jest to dla mnie ogromny zaszczyt i czuję się z tego powodu niezwykle zobowiązany - powiedział dziennikarzom.

Prof. Marcin Wiącek wybrany przez Sejm na nowego RPO

Poinformował, że w najbliższym czasie będzie spotykał się z senatorami. - Będę rozmawiał, będę otwarty na wszelkie rozmowy z klubami i kołami senackimi. To jest w tej chwili dla mnie najważniejsze - zaznaczył nowo wybrany RPO. Zapewnił też, że chce być Rzecznikiem bezstronnym i niezawisłym.

Mam nadzieję, że udało mi się przez całe życie zawodowe, naukowe, udowodnić to, że jestem osobą niezależną. Nie byłem nigdy związany z żadnym środowiskiem politycznym, wypowiadałem się wyłącznie w formach właściwych dla ludzi nauki i uważam, że to jest wystarczająca gwarancja tego, że będę postępował w sposób bezstronny i niezawisły prof. Marcin Wiącek

Jako credo swej przyszłej działalności wskazał zawartą w art. 30 konstytucji zasadę ochrony godności każdego człowieka. "Każdy człowiek ma prawo do godnego życia, prawo do tego, żeby realizować swoje marzenia, i ja, jako Rzecznik Praw Obywatelskich będę każdego człowieka, który się zwróci o pomoc, otaczał opieką" - zadeklarował Wiącek.

Szczególnie chciałby - jak mówił - pochylić się nad losem osób wykluczonych - z niepełnosprawnościami, dotkniętych kryzysem bezdomności, ubogich. "Każdy, kto czuje się źle, kto czuje się gorzej, jako niepełnoprawny członek społeczeństwa, ma prawo do tego, żeby zapukać do biura Rzecznika Praw Obywatelskich, a ja jako Rzecznik, jeśli Senat zechce wyrazić zgodę na moją kandydaturę, każdego takiego człowieka będę reprezentował wobec państwa" - zapewnił.

Nowo wybrany RPO został też zapytany, czy rozmawiał z PiS na temat doboru swych przyszłych współpracowników. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) wyraził w zeszłym tygodniu oczekiwanie, by jednym z jego ewentualnych zastępców została osoba "bliższa" Prawu i Sprawiedliwości.

- Myślę, że poparcie wobec mojej osoby właśnie wzięło się stąd, że uznano, iż jestem osobą niezależną, jak również doceniono moje kompetencje. Gdy chodzi o kwestie kadrowe, to proszę wybaczyć - nie jestem Rzecznikiem Praw Obywatelskich, jestem osobą wybraną przez Sejm, oczekującą na zgodę Senatu i zdecydowanie niezręcznie bym się czuł formułując teraz jakiekolwiek odpowiedzi na tego typu pytania - powiedział Wiącek.

Adam Bodnar kończy kadencję jako RPO. Co po 15 lipca?

Najbliższe posiedzenie Senatu zaplanowano na 21-23 lipca, tymczasem 15 lipca, zgodnie z kwietniowym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, kończy się kadencja obecnego RPO Adama Bodnara. Zapytany o tę kwestię Wiącek, zwrócił uwagę, że zastępcy RPO posiadają odpowiednie pełnomocnictwa do tego, by urząd mógł funkcjonować bez zakłóceń aż do decyzji Senatu.

Wcześniej parlament już pięciokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę dotychczasowego RPO Adama Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką na ten urząd była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, zgłoszona wspólnie przez KO, Lewicę i Polskę 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała jednak poparcia Sejmu.

Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym i piątym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objęli - powołani na to stanowisko przez Sejm: najpierw poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, a później - senator niezależna Lidia Staroń. 

loader

RadioZET.pl/PAP