Zamknij

"Pani Izabela nie żyje. Jej piekło rozpętało państwo PiS". Przypomnieli słowa Kaczyńskiego z 2016 r.

05.11.2021 14:07

"Pani Izabela nie żyje. Jej piekło rozpętało państwo PiS" - napisano na Twitterze Platformy Obywatelskiej. Partia w opublikowanym wideo przypomniała słowa Jarosława Kaczyńskiego sprzed 5 lat na temat aborcji. 

Jarosław Kaczyński, Kaja Godek
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

Nie milkną komentarze po śmierci 30-letniej Izabeli w szpitalu w Pszczynie. Ciężarna trafiła tam z powodu odpłynięcia płynu owodniowego. Bliskim przekazywała, że lekarze "przyjęli postawę wyczekującą". Rodzina 30-latki stoi na stanowisku, że zbyt długo zwlekano z aborcją, co przyczyniło się do zgonu. Iza zmarła w 22. tygodniu ciąży na skutek wstrząsu septycznego.

"Na razie dzięki ustawie aborcyjnej muszę leżeć. I nic nie mogą zrobić. Zaczekają, aż umrze lub coś się zacznie, a jeśli nie, to mogę spodziewać się sepsy. Przyspieszyć nie mogą. Musi albo przestać bić serce, albo coś się musi zacząć" - relacjonowała pani Izabela w SMS-ach do matki, których treść przytoczył program "Uwaga! TVN". Szpital w Pszczynie wydał oświadczenie, w którym zapewniono, że "jedyną przesłanką kierującą postępowaniem lekarskim była troska o zdrowie i życie pacjentki oraz płodu".

Wiceszefowa klubu KO Barbara Nowacka, Gość Radia ZET, mówiła, że jest wstrząśnięta historią 30-latki. Jak podkreśliła w Radiu ZET, dziś, kiedy kontaktuje się z kobietami na oddziałach patologii ciąży, to atmosfera jest tam przerażająca. - Efekt mrożący. Kobiety bojące się o siebie, o swoje życie, o swoich najbliższych. Jak sale tortur – mówiła posłanka Koalicji Obywatelskiej. Jej zdaniem doprowadził do tego wyrok Trybunału Konstytucyjnego. – Do tego, w jaki sposób zmieniło się podejście do pacjentek, jak wiele kobiet nie może podjąć decyzji o przerwaniu ciąży, jak wiele istot rodzi się w stanie ciężkim, umiera, jaki zapanował strach wśród kobiet i jak spada dzietność – wyliczała.

- Rządzącym ideologia myli się z ludźmi. [...] Wprowadzone przez tak naprawdę religijną sektę pani Kai Godek, sektę, która opanowuje i polski Kościół, i niestety także obóz władzy, i skutkiem tej obecności narastającej presji ze strony fanatycznych ideologów, jest prawo i są decyzje. Te decyzje powodują ludzką śmierć - mówił z kolei Donald Tusk na konferencji prasowej, na której zapowiedział swój udział w sobotnim "Marszu dla Izy".

Śmierć Izy w szpitalu w Pszczynie. "Ile jeszcze trzeba takich tragedii?"

Tymczasem na profilu PO przypomniano słowa prezesa PiS sprzed 5 lat dotyczące przerywania ciąży. "Pani Izabela nie żyje. Jej piekło rozpętało państwo PiS. Tymczasem politycy władzy komentują, że 'to jest biologia, ludzie umierają'. Ile trzeba jeszcze takich tragedii? Ile?" - brzmi treść postu na Twitterze, w którym zaprezentowano nagranie z wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego dla Polskiej Agencji Prasowej z 2016 roku.

- Legalnych aborcji jest teraz rocznie około tysiąca, z tego ogromna część spowodowana jest zespołem Downa. Mamy nadzieję, że niedługo już tego nie będzie, taki jest nasz cel. Trzeba to jednak odpowiednio przygotować, trzeba także przekonać społeczeństwo, w szczególności kobiety, i będziemy to robić - mówił prezes PiS.

- Ale będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię. Chcemy, aby było to możliwe ze względu na realną pomoc, która będzie udzielana także ze środków publicznych. Oczywiście mowa tylko o tych przypadkach trudnych ciąż, gdy nie ma zagrożenia życia i zdrowia matki - podsumował.

Politycy PiS o śmierci ciężarnej 30-latki

Sprawę śmierci ciężarnej pacjentki poruszył w TVP1 Marek Suski. Pytany był, czy jest ona skutkiem złego prawa, czy błędu lekarzy. - Oczywiście nie znam sprawy, natomiast absolutnie to, że ludzie umierają, to jest biologia, zdarzają się rzeczywiście błędy lekarskie, zdarzają się po prostu osoby chore - odparł poseł PiS. - I niestety wciąż czasem przy porodach kobiety umierają. To nie jest rzecz, która się nie zdarza, choć nikomu tego nie życzymy, ale z całą pewnością nie ma żadnego związku z jakąkolwiek decyzją Trybunału - powiedział Suski.

Zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel, zapytany we wtorek w TVN 24, czy w związku z historią pacjentki z Pszczyny ma sobie i swoim kolegom z PiS coś do zarzucenia, podkreślił, że "jest mu bardzo przykro i głęboko współczuje", ale ma za mało informacji, aby "szermować oskarżeniami". - Najgorsze, co dzisiaj można zrobić, to przechodzenie do szybkich konkluzji, do szybkich wniosków. Ta sprawa powinna zostać zbadana dogłębnie - dodał Fogiel.

loader

RadioZET.pl/PAP/Radio ZET/Twitter