Zamknij

Starcie z aktywistką. Duda nie wytrzymał. "A ja bym chciał, żeby w górach był śnieg"

08.11.2022 15:08

Andrzej Duda w kuluarach szczytu klimatycznego w Egipcie został zatrzymany przez aktywistkę Dominikę Lasotę. Doszło między nimi do ostrej wymiany zdań. - Ja bym chciała, żeby Polska była jak najbardziej rozwinięta pod względem czystej energii - mówiła. - A ja bym chciał, żeby w górach był śnieg - ripostował prezydent.

Andrzej Duda i Dominika Lasota
fot. PAP/Radek Pietruszka/Twitter.com/DominikaLasota1

„Prezydent Duda skonfrontowany na szczycie klimatycznym COP27 w Egipcie. Nie ma bezpieczeństwa energetycznego i sprawiedliwości społecznej, jeśli opieramy gospodarkę na węglu, ropie i gazie. Żądamy odblokowania czystej energii OZE i sprawiedliwej transformacji” – napisała na Twitterze młoda aktywistka Dominika Lasota. Do tweeta dodała nagranie rozmowy z prezydentem.

Aktywistka kontra Andrzej Duda. Starcie w kuluarach szczytu klimatycznego

Do ostrej wymiany zdań między prezydentem a aktywistką doszło podczas szczytu COP27 w egipskim Szarm el-Szejk. Na korytarzu dwóm aktywistkom klimatycznym Dominice Lasocie i Wiktorii Jędroszkowiak udało się zatrzymać Andrzeja Dudę. Domagały się one wsparcia czystej energii z OZE.

– Władze są odpowiedzialne za codzienny byt ludzi. Muszą się kierować zasadą zrównoważonego rozwoju, ale także w znaczeniu sprawiedliwej transformacji – odpowiedział Duda. – Rozumiem, ale ja sama rozmawiam z górnikami i oni sami mówią, że są w dziwnej sytuacji, że nie wiedzą, co się będzie działo, że rząd nie mówi im prawdy, że nie ma szczerości – kontynuowała aktywistka.

Prezydent zwrócił wtedy uwagę, że rząd jest w trudnej sytuacji przez napaść na Ukrainę i wzrost kosztów energii. Kiedy aktywistka próbowała przedstawić swój punkt widzenia, Andrzej Duda odpowiedział: - Proszę mnie nie zasypywać argumentami, które są bardzo jednostronnym pani spojrzeniem. - Ja się słucham nauki - kontrowała Lasota.

- Dzisiaj, przez ostatnie lata, było stopniowe zamykanie kolejnych ścian w kopalniach. Dzisiaj tak naprawdę potrzebujemy ich na powrót, ściągamy węgiel do Polski ze wszystkich stron świata – kontynuował polski przywódca.

Kiedy aktywistka próbowała się wtrącić, wzburzony wyraźnie prezydent zadał jej pytanie. – To, czym by pani chciała, żeby lidzie ogrzali mieszkania? Oponami? – zapytał. – Chciałabym, żeby ludzie mieli czym ogrzewać, ale problem jest taki, że w tym momencie przez lata zaniedbań ta polityka energetyczna jest po prostu nieodpowiedzialna. Moja babcia sama nie była w stanie kupić węgla i mnie to bardzo martwi. Chciałabym, żeby też miała czym ogrzać – odpowiedziała Lasota.

– To niech mi pani wytłumaczy w takim razie, w jaki sposób w ciągu dwóch lat mam, pani zdaniem, nadrobić 30 lat zaniedbań? Słucham – zapytał Duda. – Myślę, że w ciągu dwóch lat to się nie uda, ale kiedyś musimy zacząć – ripostowała Lasota. – Właśnie zaczęliśmy. Zaczynamy proces budowy elektrowni atomowej – odpowiedział prezydent.

- Ja bym chciała, żeby Polska była jak najbardziej rozwinięta pod względem czystej energii, bo ona jest najtańsza, najszybsza do rozwinięcia, najbardziej dostępna dla ludzi - nie dawała za wygraną aktywistka. - A ja bym chciał, żeby w górach był śnieg, a na nizinach, żeby było ciepło - ironizował Duda.

loader

RadioZET.pl