Zamknij

W Platformie wrze po słowach Tuska. "Życie nie kończy się na polityce"

02.09.2022 07:52

W Platformie Obywatelskiej pojawiło się wiele głosów niezadowolenia po ostatnich słowach Donalda Tuska na temat liberalizacji prawa aborcyjnego. Szef PO zapowiedział, że nie pozwoli na start w wyborach przeciwnikom tego rozwiązania. Z kolei konserwatywni politycy PO przypominają, że postulat "przerywania ciąży do 12 tygodnia" od dawna jest w programie ugrupowania.

donald tusk
fot. PAP

Donald Tusk podczas debaty z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, która odbyła się w ramach Campusu Polska Przyszłości poruszył temat aborcji. Oświadczył, że "pierwszego dnia po wygranych wyborach" zaproponowana zostanie Sejmowi ustawa zakładającą, że aborcja do 12 tygodnia będzie wyłącznie decyzją kobiety.

Zasugerował też, że na listach wyborczych nie będzie miejsca dla przeciwników takich przepisów. - Ja bezwzględnie będę w tych sprawach egzekwował swoją pozycją w Platformie w czasie układania list do parlamentu. Jeżeli ja dziś mówię, że my gwarantujemy kobietom podejmowanie tych decyzji, ja nie będę chciał się później wstydzić dlatego, że ktoś będzie reprezentował inne zdanie. To macie zagwarantowane - powiedział Donald Tusk.

Tusk obiecuje liberalizację prawa aborcyjnego

Jeszcze przed przyjęciem przez zarząd Platformy 18 lutego 2021 roku stanowiska popierającego prawo kobiet do swobodnego przerwania ciąży do 12 tygodnia, grupa 21 posłów, senatorów i europosłów przygotowała i przekazała władzom klubu i ówczesnemu liderowi PO Borysowi Budce własny projekt stanowiska dotyczącego aborcji. Sprzeciwiali się w nim zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego, ale też koncepcjom zakładającym możliwość przerywania ciąży "na życzenie". Popierali zarazem ideę powrotu do stanu prawnego sprzed wyroku TK z października 2020 roku.

Cezary Grabarczyk w rozmowie z PAP przypomniał, że debata w Platformie na temat stanowiska w sprawie aborcji trwała długo, nad stanowiskiem partii pracował zespół pod kierownictwem wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Dodał, że rekomendacje tego zespołu tożsame z tym, co mówił Tusk, przyjął w lutym 2021 roku zarząd Platformy i stało się to jeszcze przed powrotem Tuska do partii.

- To stanowisko stało się częścią programu Platformy i każdy, kto chciałby zamanifestować inne stanowisko, miał czas, by to zrobić - podkreślił Grabarczyk. - Zbliża się czas rozstrzygnięć wyborczych, wyborcy oczekują jasnej deklaracji, dobrze że Donald Tusk przypomina właśnie tę część programu - dodał.

"Życie nie kończy się na polityce"

Podobnie wypowiedział się Marek Sowa. - Ta sprawa jest uregulowana w programie PO od wiosny 2021 roku. Po haniebnym wyroku TK nie sądzę, abym był przeszkodą w liberalizacji obowiązujących przepisów - oświadczył. - Niemniej jednak aborcja to nie jedyny problem, który Polsce i Polakom zostawia PiS. Tych spraw jest więcej. Wiem, że premier Donald Tusk będzie decydować o listach, ale wiem też, że potrzebuje wojowników, więc jestem spokojny - dodał.

Z kolei Bogusław Sonik przyznał, że nadal jest zwolennikiem tzw. kompromisu aborcyjnego, zakwestionowanego wyrokiem TK, choć zdaje sobie sprawę, że zwłaszcza w młodej części społeczeństwa dominują zwolennicy liberalizacji przepisów aborcyjnych. Komentując deklarację Tuska, zwrócił uwagę, że do układania list jest jeszcze trochę czasu, więc trudno dziś powiedzieć, kto się na nich ostatecznie znajdzie. - Ale oczywiście życie nie kończy się przecież na polityce - zaznaczył.

loader

RadioZET.pl/ Piotr Śmiłowicz, Mieczysław Rudy (PAP)