Zamknij

Andrzej Duda: jesteśmy gotowi bronić się przed sowieckim ciemiężcą

29.11.2022 19:41

Jesteśmy gotowi bronić się przed sowieckim ciemiężcą - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas apelu z okazji Dnia Podchorążego oraz 192. rocznicy wybuchu Powstania Listopadowego. Podkreślił, że Rosja, która w 1830 roku była zaborcą, dzisiaj próbuje podporządkować sobie wolną, suwerenną i niepodległą Ukrainę.

Andrzej Duda
fot. PAP/Paweł Supernak

We wtorek na dziedzińcu Belwederu odbył się uroczysty apel z okazji Dnia Podchorążego i 192. rocznicy wybuchu Powstania Listopadowego. Podczas uroczystości prezydent Andrzej Duda wręczył nominacje generalskie dwóm oficerom Wojska Polskiego. Na stopień generała brygady Wojska Polskiego mianowani zostali: Rektor–Komendant Akademii Wojsk Lądowych płk Piotr Płonka oraz Rektor–Komendant Wojskowej Akademii Technicznej płk Przemysław Wachulak.

Andrzej Duda wskazał, że Powstanie Listopadowe było bohaterskim i jednym z najważniejszych zrywów narodowych - o wolną, suwerenną i niepodległą Polskę. - Jesteśmy dzisiaj w niezwykle ważnym czasie - powiedział prezydent. - Niezwykle ważnym, bo niezwykle poważnym. Za naszą granicą, na wschodzie, toczy się wojna - podkreślił.

- Państwo, które wtedy w 1830 roku było zaborcą - Rosja, dzisiaj próbuje podporządkować sobie wolną, suwerenną, niepodległą Ukrainę, próbuje dokonać zaboru kolejnych części tego państwa, odebrania ludziom wolności, przymuszenia ich do pracy na swoją rzecz, do życia w czymś, co Rosjanie nazwali sobie ruskim mirem, a co u nas wywołuje dreszcz gniewu na karku - dodał.

Dzień Podchorążego. Andrzej Duda mówi o "ruskim mirze"

Jak podkreślił, Polska i inne narody Europy Środkowej wiedzą, co znaczy "ruski mir" i wiedzą, że pod tym słowem dla nas nie kryje się nic dobrego. - Wiemy, że to oznacza niewolę, wiemy o tym, że to oznacza brak wolności, wiemy o tym, że to bardzo często oznacza więzienie, cierpienie i śmierć, bo takie doświadczenia wynieśliśmy z naszej historii - powiedział prezydent.

- Patrzymy w zupełnie inną stronę, jesteśmy częścią Zachodu, cywilizacji wolności, cywilizacji demokracji, cywilizacji moralności i etosu - stwierdził Andrzej Duda. - Byliśmy nią, jesteśmy nią od ponad 1050 lat, odkąd jesteśmy państwem chrześcijańskim, przynależącym właśnie do wspólnoty Zachodu - podkreślał.

- Jesteśmy gotowi bronić się przed sowieckim czy rosyjskim ciemiężcą - zadeklarował prezydent, wskazując, że jest to jedno z najważniejszych zadań, jakie stoi od stuleci przed polskim żołnierzem i przed tym, kto jest za niego odpowiedzialnym, czyli za polskim oficerem.

Rocznica Powstania Listopadowego. Błaszczak namawia studentów na wojsko

Duda, zwracając się do zgromadzonych żołnierzy, podkreślił także, że decydując się na naukę i służbę w szkołach oficerskich i w polskim wojsku, przyjmują na siebie odpowiedzialność za kształt polskiego wojska, za prowadzenie polskich żołnierzy. - Jeżeli trzeba będzie - to prowadzanie ich na szlak bojowy w obronie ojczyzny - dodał. Życzył jednocześnie żołnierzom, by nigdy nie musieli stawać do obrony Rzeczypospolitej. Prezydent podziękował również oficerom i przyszłym oficerom Straży Pożarnej i Policji za budowanie państwa, które jest bezpieczne dla obywateli.

Obecny na uroczystościach wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak podkreślał, że Dzień Podchorążego nawiązuje do postawy patriotycznej, wykazanej przez podchorążych w 1830 roku, postawy, która stanowi wzór dla dzisiejszych oficerów Wojska Polskiego.

Jak mówił, oprócz tego, że uczelnie wojskowe kształtują postawy patriotyczne, dają także studentom cywilnym i wojskowym szansę rozwoju wiedzy i możliwości prowadzenia badań naukowych. Życzył studentom, by wstąpili do Wojska Polskiego, ponieważ - jego zdaniem - jest to najlepsza droga, by służyć ojczyźnie. Błaszczak zachęcał tych, którzy nie podjęli jeszcze decyzji, co do swojej przyszłości, by związali ją z wojskiem.

192 lat temu w Warszawie wybuchło Powstanie Listopadowe przeciwko Imperium Rosyjskiemu. W rocznicę wybuchu powstania obchodzony jest Dzień Podchorążego, ustanowiony na pamiątkę wydarzeń z 29 na 30 listopada 1830 roku, kiedy grupa słuchaczy Szkoły Podchorążych Piechoty w Warszawie pod wodzą ppor. Piotra Wysockiego zaatakowała Belweder, rezydencję wielkiego księcia Konstantego, rosyjskiego dowódcy polskiej armii. Był to początek Powstania Listopadowego.

RadioZET.pl