Zamknij

Czarnek znów jest oburzony. "Brakuje im moralności. To wielka, bezprawna napaść"

PAP
07.12.2022 12:05

Pewne ustępstwa wobec Komisji Europejskiej ws. KPO zawsze są możliwe i nie oznaczają one utraty czy ograniczenia suwerenności. Tu się troszeczkę różnimy z kolegami z Solidarnej Polski - ocenił w środę szef MEiN Przemysław Czarnek. Wezwania instytucji UE, aby Polska, reformując wymiar sprawiedliwości, przestrzegała zasad praworządności, nazwał "wielką, bezprawną napaścią organów unijnych".

Przemysław Czarnek
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Przemysław Czarnek w środę w rozmowie z PAP.PL pytany był o to, jak powinny wyglądać negocjacje z Komisją Europejską w sprawie Krajowego Planu Odbudowy, biorąc pod uwagę, że politycy największego koalicjanta PiS, Solidarnej Polski, namawiają do polityki braku ustępstw i twardych negocjacji z KE. 

- Tu się troszeczkę różnimy z kolegami z Solidarnej Polski. Pewne ustępstwa wcale nie oznaczają utraty czy ograniczenia suwerenności, tak jak to oni argumentują - stwierdził. Czarnek dodał, że dla niego, podobnie jak dla większości członków Rady Ministrów i klubu parlamentarnego PiS, "suwerenność to również możliwość ekonomicznego funkcjonowania na wysokim poziomie, tak jak do tej pory".

Czarnek nie wyklucza ustępstw wobec KE

Minister zaznaczył, że jeśli da się porozumieć z Unią Europejską w sprawie KPO, to pewne ustępstwa zawsze są możliwe. Dodał, że nie mogą one przekraczać granic wyznaczonych przez przepisy traktatowe UE i zapisy polskiej konstytucji, "które stanowią o naszej suwerenności". 

- Odblokowanie KPO, i to w czasie wojny rosyjsko-ukraińskiej dla kraju, który jest krajem przyfrontowym, który ponosi gigantyczne koszty w związku z tą wojną (...), jest moralnym obowiązkiem Unii Europejskiej. Widać, nie tylko praworządności, ale także moralności brakuje w Unii Europejskiej - ocenił. 

Szef MEiN podkreślał, że "wielka, bezprawna napaść organów unijnych" na polski porządek konstytucyjny i prawny ma na celu uniemożliwienie przeprowadzenia ważnych reform w wymiarze sprawiedliwości proponowanych przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. - Pan Zbigniew Ziobro zrobił naprawdę ogromnie wiele w wymiarze sprawiedliwości i wcale nie jest "kamieniem milowym", który można by usunąć albo przesunąć - odpowiedział na uwagę dziennikarki, że opozycja uważa szefa MS za największą przeszkodę w wypłacie pieniędzy w ramach KPO. Dodał, że podczas posiedzenia Sejmu w przyszłym tygodniu zagłosuje przeciw wnioskowi opozycji o wotum nieufności dla Ziobry.

Pieniądze z KPO dla Polski wciąż zablokowane

Pod koniec lipca szefowa KE Ursula von der Leyen mówiła "DGP", że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się z zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych w sądownictwie. Przyznała, że ustawa likwidująca Izbę Dyscyplinarną jest ważnym krokiem, jednak "nowelizacja ustawy o SN nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej". Von der Leyen podkreślała, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia TSUE, co jeszcze nie nastąpiło, a w szczególności "nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa". 

TSUE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. W związku z niewykonaniem tego postanowienia w końcu października zeszłego roku TSUE zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary w wysokości 1 mln euro dziennie.

loader

RadioZET.pl/PAP - Iwona Żurek, Adrian Kowarzyk, Anna Nartowska