Zamknij

Los Ziobry wisi na włosku. "Niechęć w PiS osiągnęła apogeum"

30.11.2022 14:29

Część posłów należących do PiS może zrezygnować z głosowania w obronie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro – donosi Wirtualna Polska. Politycy PiS mówią, że niechęć do Ziobry i jego ludzi osiągnęła apogeum. “Ziobryści” są jednak spokojni o los swojego lidera.

Zbigniew Ziobro w Sejmie
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Mateusz Morawiecki jest coraz ostrzej atakowany w mediach przez polityków z partii Zbigniewa Ziobry. Chodzi o negocjacje z Komisją Europejską ws. odblokowania KPO. Europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki powiedział na antenie Radia ZET, że jeśli premier “przyjmie kapitulanckie warunki”, to “ziobryści” wyjdą z rządu.

Jak podaje Wirtualna Polska, w kuluarach sejmowych mówi się, że politycy PiS mają dosyć Ziobry. Jeden ze scenariuszy zakłada, że kilku posłów PiS oraz tych lojalnych wobec obozu Jarosława Kaczyńskiego, ale pozostających poza klubem, jak Łukasz Mejza, Zbigniew Ajlcher czy Agnieszka Ścigaj, mogą poprzeć zgłoszony przez opozycję wniosek o wotum nieufności wobec szefa resortu sprawiedliwości. Głosowanie zaplanowane jest na grudzień.

WP: los Ziobry wisi na włosku

WP.pl pisze również o scenariuszu mniej skrajnym. “Część polityków PiS na głosowanie w ogóle nie przychodzi lub wyjmuje karty do głosowania, demonstrując swoją niechęć do Ziobry, ale jednocześnie nie doprowadzając do jego odwołania” - czytamy.  

Według portalu część klubu PiS chętnie podjęłaby taką decyzję. Wszyscy rozmówcy WP.pl zaznaczają jednak, że gdyby politycy Prawa i Sprawiedliwości przyłożyli rękę do odwołania Ziobry, to doszłoby do upadku rządu. - A na tym nikomu na rok przed wyborami nie zależy - przekonują politycy Zjednoczonej Prawicy. 

Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował w środę, że w partii będzie obowiązywać dyscyplina ws. głosowania nad wotum nieofufności wobec Ziobry. Bochenek przekazał, że Sejm rozpatrzy wniosek najprawdopodobniej podczas kolejnego posiedzenia. 

Wygląda więc na to, że mimo narastającej niechęci i przerzucania się winą o fiasko reformy sądownictwa i blokadę pieniędzy z KPO, PiS “pogodzi się” z “ziobrystami” na czas głosowania i obroni ministra sprawiedliwości. Spór w rządzie jednak pozostanie.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska