Zamknij

Obstawili drzwi do sali. W środku Morawiecki. "Nie wiem, po co aż taka ochrona"

01.12.2022 15:34

Mateusz Morawiecki wziął udział w posiedzeniu jednego z zespołów parlamentarnych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wejście do sali, w której odbywały się obrady, zostało szczelnie obstawione funkcjonariuszami Straży Marszałkowskiej i Służby Ochrony Państwa. Premier nie odpowiedział też na pytania obecnych na korytarzu dziennikarzy.

Sejm
fot. Twitter/Radomir Wit

Mateusz Morawiecki pojawił się w Sejmie, by uczestniczyć w posiedzeniu parlamentarnego zespołu do spraw odnawialnych źródeł energii. Oprócz niego wzięli w nim udział m.in. minister klimatu i środowiska Anna Moskwa oraz prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Morawiecki w Sejmie. "Zagadkowa" obstawa wejścia do sali

Przed salą, w której miały się odbyć obrady, na premiera czekali dziennikarze. Pytali go o powody, dla których zdecydował się wziąć udział w posiedzeniu oraz o konflikt z Solidarną Polską w ramach koalicji rządowej. Morawiecki nie odpowiedział jednak na żadne z pytań.

Drzwi do sali, w której przebywał szef rządu, obstawili funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej oraz Służby Ochrony Państwa. Widać to na zdjęciach i nagraniach, które krążą w sieci.

"Straż Marszałkowska w Sejmie tak obstawia drzwi, za którymi odbywa się spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z posłami PSL i ich ekspertami. Temat spotkania »ustawy wiatrakowe«. Nie wiem, po co aż taka ochrona" - dziwiła się reporterka "Faktów" TVN Arleta Zalewska.

"Zagadka: polski Sejm i taka liczba ochraniającej SM i SOP. Co takiego się dzieje? Powód: wizyta premiera na posiedzeniu parlamentarnego zespołu. Tylko tyle" - napisał z kolei dziennikarz TVN24 Radomir Wit. Posiedzenie rozpoczęło się o godz. 12:40 i trwało nieco ponad godzinę.

loader

RadioZET.pl/tvn24.pl/Twitter