Zamknij

"Polska jest szczególnie narażona". Zdecydowane stanowisko Niemiec

30.11.2022 07:49

Oferta dostarczenia niemieckich systemów obrony powietrznej Patriot Polsce jest nadal aktualna - poinformowała agencja Reutera, cytując słowa kanclerza Niemiec Olafa Scholza. O aktualności propozycji zapewniła także minister obrony Christine Lambrecht w wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

amerykańskie ćwiczenia w Sochaczewie z udziałem wyrzutni rakietowych Patriot
fot. Bartosz KRUPA/East News (amerykańskie ćwiczenia w Sochaczewie z udziałem wyrzutni rakietowych Patriot - 2015)

- Nasza oferta dla polskiego rządu w sprawie ochrony jego własnego kraju jest wciąż na stole - oświadczył kanclerz Niemiec Olaf Scholz, cytowany przez agencję Reutera.

- Polska jest szczególnie narażona - stało się to jasne podczas tragicznego ataku rakietowego z dwiema ofiarami śmiertelnymi. Ważne było i jest dla mnie wspieranie Polski jako dobrego sąsiada i bliskiego sojusznika w tych trudnych czasach. Stąd ta oferta - nadzór i obrona powietrzna z Eurofighterami i Patriotami - powiedziała minister obrony Christine Lambrecht w rozmowie opublikowanej we wtorek na portalu dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

- Podtrzymujemy naszą ofertę - zapewniła. - Oferta brzmi: stacjonowanie niemieckich Patriotów z niemieckimi załogami na polskiej ziemi? - dopytywał "FAZ". - Taka właśnie jest oferta - odpowiedziała minister obrony Niemiec.

Patrioty dla Polski? "Stała się rzecz niesłychana"

We wtorek rzecznik Pentagonu gen. Patrick Ryder oświadczył, że USA nie mają obecnie planów rozmieszczenia systemów obrony powietrznej Patriot na Ukrainie. Jak dodał, gdyby inne państwo zdecydowało się na taki krok, byłaby to jego suwerenna decyzja.

O to, by premier Mateusz Morawiecki przedstawił w tym tygodniu w Sejmie informację o stanowisku rządu ws. propozycji Niemiec rozmieszczenia w Polsce baterii Patriot, apeluje Polska2050. - Jeden z naszych sojuszników, państw NATO, zwrócił się do nas z propozycją rozmieszczenia na terytorium Rzeczpospolitej systemu Patriot, który mógłby strzec polskiego nieba i polskiego obszaru. I stała się rzecz niesłychana - polski rząd, w pierwszych słowach ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, odmówił przyjęcia tego systemu - powiedział poseł Polski2050 Mirosław Suchoń na wtorkowej konferencji prasowej.

20 listopada minister obrony Niemiec Christine Lambrecht zaproponowała wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej. Dzień później szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że z satysfakcją przyjął propozycję niemieckiej minister obrony. Zapowiedział wówczas, że podczas rozmowy telefonicznej ze stroną niemiecką zaproponuje, by system stacjonował przy granicy z Ukrainą.

23 listopada Błaszczak poinformował natomiast, że zwrócił się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane Ukrainie. Według niego "to pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo naszej wschodniej granicy". Dzień później niemiecka minister obrony stwierdziła, że proponowane Polsce "Patrioty są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają zostać rozmieszczone na terytorium NATO". Dodała, że jakiekolwiek użycie ich poza terytorium NATO wymagałoby wcześniejszych rozmów z NATO i sojusznikami.

W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska rozważy wariant przyjęcia niemieckich zestawów Patriot, jeśli Niemcy nie przekażą ich Ukrainie, ale "zwracamy uwagę na to, że przecież nikt nie chce pozyskiwać sprzętu po to, by on stał". We wtorek szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot poinformował, że w poniedziałek doszło do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z szefem MON w sprawie niemieckich baterii Patriot. - Prezydent podtrzymuje swoje zdanie, że jeśli przekazanie ich Ukrainie nie będzie możliwe, to Polska powinna przyjąć je na swoim terytorium - oświadczył Szrot. 

loader

RadioZET.pl/PAP