Zamknij

Rząd odlicza czas do wypłaty KPO. Minister podał termin

PAP
23.01.2023 09:42

Myślę, że realnym terminem otrzymania środków z KPO jest trzeci-czwarty kwartał tego roku – powiedział minister ds. Unii Europejskiej Szymon Szynkowski vel Sęk w rozmowie z dziennikiem "Polska. Metropolia Warszawska". Rząd Morawieckiego ma nadzieje na wypłatę KPO po wejściu w życie zmian w Sądzie Najwyższym.

Szymon Szynkowski vel Sęk i Jarosław Kaczyński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News (ilutracyjne)

- Polska wypełniła niemal wszystkie "kamienie milowe". Jest ich bardzo wiele. Jestem przekonany, że intensywna praca opozycji i części mediów, żeby poszukać jeszcze czegoś, czego rząd nie zrealizował po to, żeby natychmiast to upublicznić i przekazać odpowiednią informację Komisji Europejskiej. Nie przyniesie oczekiwanego przez opozycję rezultatu – powiedział minister ds. Unii Europejskiej.

Dziennik przypomniał, że kolejnym „kamieniem milowym”, potrzebnym do wypłaty środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), jest tzw. ustawa wiatrakowa. Sejm ma się zająć na najbliższym posiedzeniu. Zaznaczono także, że nie jest przesądzone, kiedy rząd złoży wniosek do Komisji Europejskiej.

KPO dla Polski. Minister o dacie wypłaty środków

- O momencie złożenia wniosku zdecyduje ostatecznie premier Mateusz Morawiecki. Natomiast mówiliśmy od wielu tygodni, że wniosek złożymy w momencie, w którym będziemy mieć przekonanie, że istnieją warunki do jego sprawnego procedowania i pozytywnej oceny – powiedział Szynkowski vel Sęk.

Dodał także, że realnym terminem otrzymania środków jest druga połowa roku. - Myślę, że realnym terminem jest ten, o którym mówił premier Mateusz Morawiecki, czyli trzeci-czwartym kwartał tego roku, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem – stwierdził minister ds. Unii Europejskiej. 

Sejm 13 stycznia uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, której projekt złożył PiS. Według autorów nowelizacji ma ona wypełnić kluczowy kamień milowy dla odblokowania przez Komisję Europejską pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Posłowie Solidarnej Polski głosowali przeciw nowelizacji.

W sejmowym głosowaniu żadna z 14 poprawek opozycji nie uzyskała poparcia, ale mimo to zdecydowana większość opozycji wstrzymała się od głosu, umożliwiając przyjęcie nowelizacji. Trafi ona teraz do prac w Senacie, który ma się nią zająć na posiedzeniu 31 stycznia.

loader

RadioZET.pl/PAP