Zamknij

Sikorski z wyjaśnieniami u Tuska. "Atmosfera raczej chłodna"

24.01.2023 19:24

Słowa Radosława Sikorskiego wypowiedziane w Radiu ZET odbiły się echem na całym świecie. Byłego szefa MSZ wezwał „na dywanik” szef PO i były premier Donald Tusk. "Atmosfera spotkania była raczej chłodna" – przekazał Onetowi doświadczony polityk PO.

Sikorski na dywaniku u Tuska
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Radosław Sikorski został zapytany na naszej antenie, czy jego zdaniem polski rząd rozważał "rozbiór Ukrainy". - Myślę, że miał moment zawahania w pierwszych 10 dniach wojny, gdy wszyscy nie wiedzieliśmy, jak ona pójdzie, że może Ukraina upadnie - powiedział w Radiu ZET.

Były szef MSZ zaznaczył, że "gdyby nie bohaterstwo prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i pomoc Zachodu, to różnie mogło być".

Sikorski na dywaniku u Tuska. Media: "Atmosfera raczej chłodna"

Słowa te wywołały poruszenie w PiS, dały też pożywkę rosyjskiej propagandzie. Odnosiła się do nich nawet rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa. Jeszcze w poniedziałek Sikorskiego wezwał w tej sprawie były premier Donald Tusk. - Wie pan, jaki Tusk miał zwyczaj, jak ktoś coś nawyprawiał? Brał go i mówił mu: "Na dziś przez ciebie przegrywamy wybory". Nie wykluczam, że Radek wczoraj usłyszał dokładnie to samo – powiedział Onetowi doświadczony polityk PO.

Informator portalu przyznał, że "atmosfera" ich spotkania "była raczej chłodna". Tusk miał dać Sikorskiemu do zrozumienia, że staje się obciążeniem dla partii. Już po wywołaniu burzy Sikorski odniósł się do sprawy we wpisie na Facebooku.

"Chodziło oczywiście o «moment zawahania» w polityce wobec Ukrainy. Dość przypomnieć, że już wiedząc od Amerykanów o rosyjskich planach agresji, polski premier spotykał się w Warszawie i Madrycie z przedstawicielami prorosyjskich radykałów z całej Europy na czele z Viktorem Orbanem i Marine Le Pen. Na szczęście ostatecznie nie poszedł drogą swoich zagranicznych sojuszników i dziś poparcie dla Ukrainy jest bodaj jedyną kwestią, w której panuje w Polsce ponadpartyjna zgoda. Zasadnicza różnica między demokratyczną opozycją a PiS polega jednak na tym, że naszym zdaniem możemy pomóc Ukrainie lepiej, jeśli wzmocnimy swoją pozycję w Europie" – pisał po wszystkim Sikorski.

RadioZET.pl/Onet.pl/Radosław Sikorski - Facebook