Zamknij

Porywacze wyrwali matce dziecko. 3-latka już odnaleziona, ale jej los jest niepewny

14.11.2022 12:26

Matka odzyskała 3-letnią Helenkę, którą w niedzielę porwało trzech mężczyzn, w tym ojciec dziecka. Sąd rodzinny w Ostrowie Wlkp. zdecyduje w poniedziałek o losie trzyletniej dziewczynki.

Radiowóz
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

3-letnia Helenka została uprowadzona w niedzielę po południu przy ścieżce zdrowia w Wolicy koło Kalisza. Relacja matki jest wstrząsająca. Kobieta powiedziała, że wspólnie z córeczką wróciła ze spaceru po lesie i próbowała wsiąść do zaparkowanego samochodu. W tym czasie podeszło do niej trzech mężczyzn, w tym ojciec dziecka, którzy usiłowali wyrwać z jej rąk córkę. 
 
Kiedy kobieta próbowała uciekać z córeczką na rękach, napastnicy przewrócili ją, wyrwali dziecko, wsiedli do samochodu i odjechali. - Nie pamiętam, czy kopnęli mnie w głowę, ale boli mnie i głowa, i klatka piersiowa. Mam też rany na ręce, bo złapałam za ramę samochodu, kiedy odjeżdżali z córeczką. Upadłam i przeciągnęli mnie samochodem po drodze - powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

3-letnia Helenka jest już pod opieką matki

Zdaniem matki dziewczynki uprowadzenie było dobrze zaplanowane. - Świadek zdarzenia pojechał za ich samochodem i widział, jak przesiedli się do innego pojazdu. Jestem pewna, że jadą do Austrii, bo tam mieszka mąż - mówiła w niedzielę. 

- Dziecko jest już pod opieką matki i obie wracają do domu - przekazała w poniedziałek PAP rzeczniczka kaliskiej policji st. asp. Anna Jaworska-Wojnicz.  

Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa, matka odzyskała córeczkę w Niemczech. - O wszystkich okolicznościach dowiemy się po przesłuchaniu kobiety wieczorem na komendzie policji - dodała Jaworska-Wojnicz.
 
Jak wyjaśniła policjantka, w tej chwili funkcjonariusze komendy policji w Kaliszu przygotowują dokumenty, które trafią do ostrowskiego sądu ze względu na to, że matka mieszka z dzieckiem na terenie powiatu ostrowskiego. - Sąd zdecyduje o tym, co policja ma dalej robić w sprawie - wyjaśniła rzeczniczka.

Uprowadzenie 3-latki w Wolicy. Rodzice się rozwodzą

Małżonkowie są w trakcie rozwodu. Kobieta wniosła o pozbawienie męża praw rodzicielskich. Poinformowała, że jej mąż został skazany za znęcanie nad nią. - Jestem w stanie wycofać wszystkie inne sprawy przeciwko niemu, byleby oddał dziecko - zaapelowała. 
 
Dziadek dziewczynki wyjaśnił, że córka wróciła z dzieckiem do Kalisza z Austrii, ponieważ boi się męża. - Podczas pandemii potrafił wyrzucić ją z dzieckiem z domu, wiedząc o tym, że granice są zamknięte. To jest wykształcony człowiek, ma tytuł doktora z biotechnologii, ale coś z nim jest nie tak - powiedział. 
 
Dodał, że w tym konflikcie najbardziej żal mu jest dziecka. - Mąż córki już raz uprowadził wnuczkę, jak miała 22 miesiące. Próbował to zrobić też w maju i czerwcu bieżącego roku. Po tych zdarzeniach dziewczynka jest pod opieką psychologa, ponieważ przestała mówić przez dwa miesiące i bała się obcych ludzi. Teraz nie chciała też chodzić do przedszkola; kiedy w końcu przestała tam płakać, znowu ją uprowadził. To jest dramat dla nas i ogromna trauma dla niej - powiedział. 
 
Ojciec uprowadzonej trzylatki skontaktował się z kaliską policją dwukrotnie. Pierwszy kontakt z komendą nastąpił po kilku godzinach od uprowadzenia drogą elektroniczną. Przysłał wiadomość, w której poinformował, że córka jest pod jego opieką. 
 
Za drugim razem zadzwonił osobiście. - Powtórzył, że dziecko jest z nim i na tyle, na ile można było, usłyszeliśmy głos dziecka. Nie chciał jednak powiedzieć, gdzie się znajduje - powiedziała rzeczniczka policji. 

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Ewa Bąkowska