Zamknij

Kierowca popełnił duży błąd. Niedługo potem już nie żył

24.11.2022 18:45

Kamera w jednym z samochodów zarejestrowała śmiertelny wypadek, który zdarzył się na drodze krajowej nr 35 między Wrocławiem a Świdnicą. Kierowca alfy romeo, mimo zakazów, rozpoczął wyprzedzanie jadących przed nim samochodów. Auto wypadło z drogi i dachowało. Niestety mężczyzna nie przeżył.

Wypadek koło Sobótki
fot. YouTube/Stop Champ

Do wypadku doszło 22 listopada około godz. 15.20 w okolicach Sobótki. 80-letni kierowca alfy romeo zaczął wyprzedzać jadące przed nim samochody tuż przed zakrętem w lewo. Manewr rozpoczął w miejscu, gdzie linia była przerywana, ale nie dokończył go zanim minął znak zakazu wyprzedzania. Na prawy pas wrócił przejeżdżając podwójną ciągłą linię.  

Kierowca nie zdążył zwolnić przed zakrętem. Auto wpadło w poślizg, wypadło z drogi i zaczęło dachować.

Wypadek w Sobótce na dk 35. Nie żyje 80-letni kierowca

Jak podał Super Express, 80-letniemu mężczyźnie najpierw pomocy udzielili świadkowie zdarzenia, a później ratownicy z karetki pogotowia. Niestety, w drodze do szpitala poszkodowany mężczyzna zmarł. Kobieta, która była pasażerką samochodu, nie odniosła poważniejszych obrażeń. 

Film z wypadku został opublikowany na kanale Stop Cham w portalu YouTube. "Droga między Świdnicą a Wrocławiem wymaga cierpliwości i pokory. Na całym odcinku są może ze dwa miejsca do bezpiecznego wyprzedzania, poza tym wiele ślepych zakrętów. Co chwila tam jakieś kolizje i wypadki. Dodatkowo tam jest czarny punkt" - napisał jeden z komentujących. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśnia prokuratura.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Super Express