Zamknij

Wyrwał żonie 3-letnią córkę i uciekł. "To jest dramat dla nas"

13.11.2022 19:53

Ojciec 3-latki, zabranej przez niego siłą z parkingu w Wolicy koło Kalisza, skontaktował się z policją. - Napisał, że córka jest pod jego opieką – przekazała w niedzielę PAP oficer prasowy kaliskiej policji st. asp. Anna Jaworska-Wojnicz. Funkcjonariusze, z uwagi na dobro dziecka, kontynuują poszukiwanie mężczyzny, ale nie uruchamiają alertu. Ojciec wciąż ma bowiem pełnię praw rodzicielskich.

Uciekł z 3-letnią córką. Szuka go policja
fot. Piotr Korczak/REPORTER, zdj. ilustracyjne

Do dramatycznych scen doszło w niedzielę 13 listopada na parkingu przy ścieżce zdrowia. Około południa ojciec dziecka wyrwał 3-letnią dziewczynkę matce i wraz z dwoma innymi mężczyznami wsiedli do samochodu, po czym odjechali.

Kobieta zgłosiła na policji uprowadzenie dziecka. Z jej relacji wynika, że gdy opierała się partnerowi i uciekała z dzieckiem, napastnicy "podcięli" jej nogi, przez co upadła.

Wyrwał żonie 3-letnią córkę i uprowadził. Szuka go policja

- Nie pamiętam, czy kopnęli mnie w głowę, ale boli mnie i głowa, i klatka piersiowa. Mam też rany na ręce, bo złapałam za ramę samochodu, kiedy odjeżdżali z córeczką. Upadłam i przeciągnęli mnie samochodem po drodze - powiedziała matka 3-latki.

Jak wyjaśniała Anna Jaworska-Wojnicz z policji w Kaliszu, ojciec 3-latki skontaktował się w tej sprawie z mundurowymi. - Przysłał wiadomość, w której poinformował, że córka jest pod jego opieką. Dla nas najważniejsze jest dobro dziecka, dlatego i tak musimy dotrzeć do mężczyzny, żeby sprawdzić stan zdrowia dziecka – powiedziała oficer prasowa. Nie potrafiła powiedzieć, czy mężczyzna uciekł z dzieckiem za granicę.

Zdaniem matki dziewczynki uprowadzenie było dobrze zaplanowane. - Świadek zdarzenia pojechał za ich samochodem i widział, jak przesiedli się do innego pojazdu. Jestem pewna, że jadą do Austrii, bo tam mieszka mąż - mówiła. Małżonkowie są w trakcie rozwodu. Kobieta wniosła o pozbawienie praw rodzicielskich swojego partnera.

"Już raz uprowadził. To jest dramat dla nas"

Dziadek dziecka opowiadał, że w tym konflikcie najbardziej żal mu jest dziecka. - Mąż córki już raz uprowadził wnuczkę, jak miała 22 miesiące. Próbował to zrobić też w maju i czerwcu. Po tych zdarzeniach dziewczynka jest pod pieką psychologa, ponieważ przestała mówić przez dwa miesiące i bała się obcych ludzi. Teraz nie chciała też chodzić do przedszkola. Kiedy w końcu przestała tam płakać, znowu ją uprowadził. To jest dramat dla nas i ogromna trauma dla niej – powiedział.

Matka porwanej dziewczynki dodała, że jej mąż został skazany za znęcanie nad nią. - Jestem w stanie wycofać wszystkie inne sprawy przeciwko niemu, byleby oddał dziecko – powiedziała. Jak poinformowała policjantka, o sprawie zawiadomiono inne komendy policji. - Na tę chwilę nie uruchamiamy alertu. Oboje mają pełnię władzy rodzicielskiej – powiedziała oficer prasowa.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Ewa Bąkowska