Zamknij

Radosław Majdan: Jest wiele znaków zapytania. Musimy wygrać ze Słowakami

Jakub Plecha
10.06.2021 16:47

- W każdym meczu za kadencji selekcjonera Paulo Sousy zmieniała się formacja defensywna. Trochę się martwię, ponieważ z Islandią straciliśmy dwa gole. Mam nadzieję, że mecz ze Słowacją będzie nowym otwarciem - mówił w Radiu ZET Radosław Majdan. Jego zdaniem, nie wiadomo, czego możemy spodziewać się po naszej kadrze.

Prowadząca program Beata Tadla zapytała Radosława Majdana o ostatni występ kadry tuż przed Euro. - Mecze towarzyskie powiedziały nam naprawdę niewiele. Jest wiele znaków zapytania. Trzeba pamiętać, że te spotkania to tak naprawdę rozgrzewka przed wielkim turniejem. Brakuje w nich ostrej walki,wysokiego tempa. Trener zwykle sprawdza różne założenia taktyczne - podkreślił były reprezentant Polski. Jednak jego zdaniem naszej kadrze brakuje stylu. - Każdy z zawodników ma świadomość, że musimy wygrać mecz ze Słowakami. Jeżeli tak się nie stanie, nasze szanse na awans spadną do zera - dodał.

Pytany o oczekiwania wobec naszego kapitana Roberta Lewandowskiego, odpowiada: - Euro wiąże się z dużą presją dla naszego kapitana. Robert Lewandowski strzelał dużo bramek w eliminacjach, natomiast na samych turniejach te statystki są bezwzględne. Wszyscy oczekujemy, że poprowadzi Polaków do zwycięstwa. 

Beata Tadla zapytała gościa Radia ZET, jak ocenia powołania do naszej kadry. - Zdecydowanie brakuje mi powołania dla Sebastiana Szymańskiego. Zastanowiłbym się nad Bartoszem Kapustką, to zawodnik, który bardzo dobrze zaprezentował się w Legii Warszawa. Może nie wszyscy zgodzą się ze mną, ale dałbym szansę Kamilowi Grosickiemu. Zdaje sobie sprawę, że nie grał w klubie, ale to zawodnik, który jest dynamiczny i mógłby dawać zastrzyk energii po wejściu z ławki - podkreślił gość Radia ZET.

Radosław Majdan: Prezes Boniek musi szukać plusów to odpowiada za ten zespół

- Prezes Zbigniew Boniek musi wspierać tę drużynę i musi szukać plusów. Przecież jest jego częścią, to on zatrudnił selekcjonera i jest odpowiedzialny za kadrę. Jednak nie rozumiem słów prezesa Bońka o pozytywach w grze z Islandią - mówił były bramkarz reprezentacji Polski. Jego zdaniem nasza kadra grała dobrze przez dwadzieścia minut. - Dla mnie jedynym pozytywem był 17-letni Kacper Kozłowski. Ten zawodnik udowadnia, że stanie się gwiazdą piłki nożnej. Kacper jest bezkompromisowy, uderza, kiwa i ma duży luz. On jest największym wygranym meczu z Islandią - dodał.

Radosław Majdan skrytykował również selekcjonera Paulo Sousę. - Naszej kadrze brakuje stylu. Trener chce żebyśmy grali agresywnie i dominowali w całym spotkaniu. Nie widziałem tego na boisku. Dla mnie nasza kadra jeszcze nie jest do końca ze sobą zgrana. Zapewne w meczu ze Słowacją znów zmieni się linia obrony i zagrają Jan Bednarek obok Kamila Glika. Nie widzę aż tak wielu pozytywów i ten ostatni mecz mnie martwił - zauważył gość Radia ZET. Jego zdaniem mecz ze Słowakami może przypominać starcie naszej reprezentacji z Węgrami. -Rywal jest od nas słabszy i to my musimy narzucić swój styl gry. Jednak Słowacy są nieprzewidywalni, bardzo dobrze wykonują stałe fragmenty gry, a my popełniamy przy nich sporo błędów. Musimy na to uważać - dodał. 

Radosław Majdan: Oglądam mecze analitycznie, ale moja żona ulega emocjom

Beata Tadla zapytała gościa Radia ZET, czy najbliższy mecz naszej reprezentacji będzie oglądał wspólnie z rodziną. - Oglądanie meczów to moja praca. Oczywiście mecz Polaków obejrzymy wszyscy razem. Posadzę na kolanach Henryka i mam nadzieję, że się nie znudzi. Mecze naszej reprezentacji elektryzują wszystkich i te znaki zapytania sprzyjają zainteresowaniu Euro - mówił Radosław Majdan. Zdradził, że piłkarskim emocjom najbardziej ulega jego żona, Małgorzata Rozenek-Majdan. - Oglądam mecze bardzo spokojne i nie ulegam emocjom. Robię to w sposób analityczny, zwracam uwagę na ustawienie czy błędy poszczególnych zawodników. Jednak moja żona najgłośniej krzyczy, chociaż nie jest wielkim kibicem piłki nożnej - dodał. 

RadioZET.pl