Zamknij

Dariusz Martynowicz o planach MEiN: Nauczyciele odejdą z pracy. Nie mamy już siły protestować

Jakub Plecha
14.10.2021 16:00

- Byłem bardzo wzruszony, kiedy otrzymałem nagrodę Nauczyciela Roku 2021. Czuję w sobie pewnego rodzaju odpowiedzialność i dużo pokory. Trudno mi do tej pory opisać te wszystkie emocje - mówił Nauczyciel Roku Dariusz Martynowicz w Radiu ZET. Polonista podkreślił, że czuje misję, która wiąże się z tym tytułem. - Chciałbym, żeby Polacy polubili nauczycieli. Edukacja to sprawa nas wszystkich, ten zawód powinien być szanowany - dodał.

- Wielu nauczycieli odczuwa negatywne emocje. Większość z nas, kiedy słyszy pomysły ze strony Ministerstwa Edukacji i Nauki, ma ochotę zmienić pracę. Minister Przemysław Czarnek chce zmienić nasze warunki pracy. Komunikaty, które są dawane z góry nie do końca są prawdą - zaznaczył w Radiu ZET Dariusz Martynowicz. Nauczyciel Roku przyznał, że przez nowe pomysły ministra edukacji może stracić pracę. - Jestem najmłodszym nauczycielem języka polskiego w mojej szkole. Każde podniesienie pensum wiąże się z tym, że nauczyciele z najkrótszym stażem pracy mogą ją po prostu stracić - dodał.

“Będziemy pracować w szkole ponad 25 godzin”.

Ministerstwo Edukacji i Nauki planuje podwyższyć pensum każdemu nauczycielowi. Dariusz Martynowicz wyliczył na antenie Radia ZET, ile realnie każdy pedagog może wówczas spędzać czasu przy tablicy. - Planowane zwiększenie pensum do 22 godzin tygodniowo podczas lekcji, realnie oznacza ponad 25 godzin spędzonych w szkole. Zawsze trafiają nam się jakieś okienka. Minister edukacji planuje również, żeby każdy nauczyciel poświęcał dodatkowo osiem godzin, aby “odbiurokratyzować szkołę”. Mielibyśmy się spotkać z rodzicami i uczniami. Wielu nauczycieli odejdzie z pracy. Nikt, kto poważnie podchodzi do swojego zawodu nie zgodzi się na propozycje ministerstwa - mówił gość Radia ZET.

- Minister edukacji od kilku lat nie pojawia się na gali “Nauczyciela Roku”. Nie dostałem żadnych gratulacji od ministra Przemysława Czarnka. Nie sądzę, że wszystko nas różni. Dla mnie najważniejszy jest dialog i to również przekazuję moim uczniom. Na pewno chciałbym spotkać się z ministrem edukacji. Chciałbym mu przekazać, że zależy mi na polskiej szkole - przyznał Nauczyciel Roku 2021. Dariusz Martynowicz zaznaczył, że szkoła powinna być otwarta na odmienność. - Poszanowanie polskiej kultury, czy tradycji nie wyklucza szacunku do odmienności. Uczę języka polskiego, więc dla mnie również ważna jest tożsamość narodowa - dodał gość Radia ZET.

“Między nami nauczycielami, a ministrem edukacji nie ma żadnego dialogu”

- Być może minister Przemysław Czarnek nie zna realiów, które panują w polskich szkołach. Może minister nie wie, jak będzie wyglądała rzeczywistość pracy nauczyciela, kiedy zostaną wprowadzone planowane zmiany. Najbardziej boli mnie to, że pomiędzy nami nauczycielami, a ministrem nie ma żadnego dialogu. Próbuje się nas podzielić na tych rządowych i antyrządowych - zaznaczył Dariusz Martynowicz. Nauczyciel Roku 2021 przyznał, że najważniejsza w jego zawodzie jest autentyczność. - Zawsze staram się dbać o relację z moimi uczniami. Bardzo się cieszę, że to zostało zauważone i docenione. Szkoła powinna być miejscem kultury relacji, a nie podległości i strachu. Praca nauczyciela jest wspaniała, można być autentycznym i przekazywać młodym ludziom pozytywne emocje, a także uczyć ich pasji. Staram się uczyć moich uczniów komunikacji społecznej, krytycznego myślenia i wyrażania odmiennych argumentów. Gram fair. Chcę im pokazywać odniesienia do obecnej rzeczywistość - dodał.

- Pandemia koronawirusa spowodowała, że młodzi ludzie mają w sobie wiele barier. Chodzi przede wszystkim o problemy z relacjami międzyludzkimi, czy komunikacją. Nauczyciele powinni to odbudować. W swojej pracy popełniłem wiele błędów. Moim zdaniem "idealna klasa" powinna mieć 25 uczniów. Wychowawca może wtedy budować głębsze relacje z każdym młodym człowiekiem. A w wielu szkołach te klasy są bardzo liczne i nie do wszystkim docieramy - podsumował Dariusz Martynowicz.

RadioZET.pl