Zamknij

Alicja Defratyka: To będą najdroższe Święta Bożego Narodzenia od 20 lat. Każdy odczuje wzrost cen

16.12.2021 16:07
Alicja Defratyka
fot. Radio ZET

- To będą najdroższe Święta Bożego Narodzenia od 20 lat. Każdy z nas odczuje wzrost cen. Z każdym miesiącem wydajemy coraz więcej na każde produkty. Może być tak, że będziemy musieli ograniczyć liczbę potraw na wigilijnym stole, czy ograniczyć liczbę prezentów. Prawie 8 procentowa inflacja dotyczy listopada, a w grudniu te ceny wzrastają - mówiła w Radiu ZET ekonomistka Alicja Defratyka. Jej zdaniem, wzrost cen prądu i gazu również będzie uciążliwy dla Polaków.

- Ekonomiści przewidywali wzrost cen. Alarmowali o wzrost stóp procentowych, a to dopiero nastąpiło w październiku. Jeszcze w wakacje, prezes Narodowego Banku Polskiego stwierdził, że inflacja nie ma negatywnego wpływu na portfele Polaków. Ta reakcja jest mocno spóźniona. Przewidywałam, że [w przyszłym roku - red.] będziemy mieli dwucyfrowa inflację. Tarcza antyinflacyjna została na szybko wprowadzona, aby nie przekroczyć tej granicy. To zagrywka czysto polityczna. Inflacja w okolicach 9 procent będzie dla nas bardzo dotkliwa. Tarcza inflacyjna może spowodować, że inflacja na wysokim poziomie utrzyma się przez cały najbliższy rok - podkreśliła w Radiu ZET Alicja Defratyka. Ekonomistka przyznała, że wprowadzenie tarczy antyinflacyjnej to gaszenie pożaru benzyną. - Efekty podniesienia stóp procentowych możemy odczuć dopiero po minimum trzech kwartałach, czyli dopiero w połowie przyszłego roku podniesienie stóp procentowych zadziała na inflację - dodała.

Alicja Defraktyka przyznała, że inflacja w naszym kraju jest jedną z najwyższych w całej Unii Europejskiej. - W wielu krajach inflacja jest na podwyższonym poziomie. To wynik wychodzenia z lockdownów, ponieważ dużo tarcz pomocowych trafiło na rynek, czy do przedsiębiorców. Inflacja wymknęła się rządowi spod kontroli. [...] Polski Ład, który wchodzi w życie od początku stycznia jest dużym impulsem proinflacyjnym dla każdego z nas. Inne kraje nie dorzucają podatków dla przedsiębiorców, bo wychodząc z pandemii musimy im pomagać, a nie rzucać kłody pod nogi. Kiedy wejdziemy na ścieżkę wysokiej inflacji, to trudno wyjść z tego kryzysu. Dosypanie pieniędzy nie rozwiąże problemu. Nie wszyscy mają pojęcie, jak inflacja wpływa na wartość nabywczą pieniądza. Inflacja to po prostu drożyzna - podsumowała ekonomistka w Radiu ZET.

"Większość z nas straci na Polskim Ładzie"

- Polski Ład jest promowany jako miliardy złotych, które trafią do kieszeni Polaków, a tak naprawdę każdy może się zdziwić, jeśli dostanie ok. 20 złotych więcej.Emeryci zyskają ok. 160 złotych, ale i tak zapłacą więcej za jedzenie, opłaty czy leki. Większość z nas będzie stratna. Mam wrażenie, że rządzący zaczynają myśleć, że spory zastrzyk pieniędzy z wszystkich funduszy, to większa liczba pieniędzy na rynku spowoduje wzrost inflacji. Celowo wprowadzono komunikację, że tych pieniędzy nie dostaniemy już teraz i będziemy obserwowali narrację rządu, że “to może i dobrze, bo to spowodowałoby większą inflację” - mówiła w Radiu ZET Alicja Defratyka.

- Gdyby inflacja w ciągu roku wynosiła ok. 8 procent, to tak jakbyśmy tracili jedną pensję. Jeśli roczna inflacja wyniesie ok. 6 procent, to stracimy ok. ¾ pensji. Każdy z nas odczuwa ją w różny sposób. Najprawdopodobniej [w przyszłym roku - red] dynamika wzrostu inflacji będzie mniejsza niż do tej pory obserwowaliśmy. Inflacja niestety i tak będzie na podwyższonym poziomie. Przewiduję, że w całym przyszłym roku ona wyniesie średnio 6 procent, czyli stracimy ¾ pensji. Przez to Polacy mogą zainteresować się gospodarką i jak decyzje władzy mają wpływ na nasze portfele. Nie możemy doprowadzić do kryzysu, musimy go zatamować. Polacy mogą zainteresować się gospodarowaniem budżetem domowym - przyznała w Radiu ZET Alicja Defratyka.

Dopytywana przez Beatę Tadlę, czy planowana waloryzacja 500+ to dobry ruch ze strony rządu, ekonomistka odpowiedziała: “To nie jest dobry kierunek. Jeżeli damy Polakom jeszcze więcej pieniędzy, to one w pewnym momencie nie będą nic warte. Inflacja będzie wówczas jeszcze bardziej przyspieszała”.

Radio ZET

C